Dwie godziny więcej snu w weekend? Marzenie. Jednak lepiej nie fundować sobie tej przyjemności zbyt często, bo może to źle się dla nas skończyć. Naukowcy ze szpitala uniwersyteckiego w Madrycie i uniwersytetu Columbia ogłosili wyniki badań, w których ujawniają dwa najpoważniejsze skutki wylegiwania się w łóżku.

Reklama

Po pierwsze, utrata pamięci. Według analiz międzynarodowej ekipy uczonych najwięcej zagrożeń niesie ze sobą pozwalanie sobie na sen dłuższy niż 9 godzin dziennie. Z badań prowadzonych na ponad 2,7 tys. ochotników w wieku powyżej 60 lat wynika, że tak długi okres dezaktywacji mózgu obniża sprawność pamięci - donosi brytyjski dziennik "Daily Mail", powołując się na ustalenia naukowców.

Dowiodły tego testy neuropsychologiczne MMSE (Mini-Mental State Examination) oceniające stopień otępienia. Im dłużej pacjent miał w zwyczaju sypiać, tym szybciej postępowało jego otępienie i tym mniej punktów uzyskiwał w teście.

Pytany o komentarz dr Doug Brown ze stowarzyszenia Alzheimer's Society, wyciąga dalej idące wnioski i wskazuje na możliwość wystąpienia związku między intensywnością codziennego wypoczynku a zapadalnością na chorobę Alzheimera.

Te badania sugerują, że długość snu i stan zdrowia psychicznego mogą być ze sobą powiązane - twierdzi naukowiec.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>