To, kogo uznamy za seniora, zależy od tego ile sami mamy lat. Młodzież widzi starość już u osób po 60. roku życia. Osoby w średnim wieku przesuwają ten moment znacznie dalej. Seniorzy często twierdzą, że prawdziwa starość zaczyna się dopiero po 80-tce.
Zjawisko to jest proste im jesteśmy starsi, tym bardziej oddalamy od siebie wizję bycia "starym".
Oficjalne etapy według WHO
Światowa Organizacja Zdrowia nie pozostawia jednak złudzeń co do biologicznych ram czasowych. Według oficjalnych definicji starość (wiek podeszły) zaczyna się równo z 60. rokiem życia.
WHO dzieli ten czas na trzy kluczowe fazy:
- Wczesna starość (60 -75 lat): To okres, w którym wielu ludzi zachowuje jeszcze dużą aktywność zawodową i towarzyską.
- Późna starość (75 -90 lat): Czas, w którym organizm częściej domaga się uwagi.
- Wiek sędziwy (powyżej 90 lat): Etap nazywany potocznie długowiecznością.
Metryka kontra biologia
Naukowcy podkreślają, że data urodzenia w dowodzie to tylko liczba. Kluczowy jest wiek biologiczny, na który zapracowujemy każdego dnia. Dwie osoby w wieku 65 lat mogą wyglądać i czuć się zupełnie inaczej.
Wpływ na to mają:
- Geny: fundament, który dostajemy w spadku.
- Styl życia: dieta, ruch i to, jak radzimy sobie ze stresem.
- Stan zdrowia: przebyte choroby i dostęp do opieki medycznej.
Co z tą czterdziestką?
Dobra wiadomość dla czterdziestolatków: to wciąż wiek średni. Okres między 40. a 60. rokiem życia to czas dojrzałości, a nie starości. Choć ciało zaczyna się zmieniać, procesy te można skutecznie spowalniać poprzez zdrowy tryb życia.