Zdaniem autorów, dostęp do badań DNA zmarłych osób powinien być powszechny. Dotyczy to zarówno ofiar katastrof naturalnych - trzęsień ziemi czy tsunami, jak i ofiar wojen. Jako przykład podawany jest przypadek ośmiu tysięcy bośniackich muzułmanów zamordowanych w 1995 roku w Srebrenicy.

- Najpierw zabrano im dokumenty, a potem zamordowano i wrzucono do masowych grobów. Sprawcy chcieli ukryć te zbrodnie, odkopali więc ciała i pochowali gdzie indziej. Badania DNA były jedyną szansą na ich identyfikację - podkreśla autor pracy Alex John London z Uniwersytetu Carnegie Mellon w Pensylwanii. Dodaje, że po katastrofalnym trzęsieniu ziemi na Haiti trzy lata temu, wiele rodzin nie miało szans, ani funduszy na takie badania. Zdaniem naukowców, potrzebne są więc globalne przepisy i organizacje, które umożliwiałyby każdej rodzinie dotarcie do ciał zmarłych krewnych poprzez analizę DNA.