Nie wszystkie kalorie są takie same. O tym, że jedne pokarmy wchłaniają się łatwiej niż inne, wiadomo od dawna. Jednak spore różnice widać również u "odbiorców jedzenia" - niektórzy tyją szybciej niż inni, choć jedzą to samo i tak samo - sugeruje "The Economist".

Winny temu może być proces przetwarzania glukozy na fruktozę - to jedno z wytłumaczeń. Ale ostatnio część naukowców dowodzi, że ci, którzy mają bogatą florę bakteryjną w przewodzie pokarmowym, tyją wolniej niż ci, którzy bakterii mają mniej. Wskazują na to badania na bliźniakach jednojajowych.

Otyłość to nie tylko więc kwestia złego odżywania, ale także genów, braku sportu i... bakterii - konkluduje "The Economist".