Dziennik Gazeta Prawana logo

Gdyby nie emeryci, lekarze i aptekarze nie zarobiliby na swoje utrzymanie

24 czerwca 2013, 11:30
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
leki
leki/Shutterstock
Nasz dochód rozporządzalny topnieje. Prywatnie leczą się ci, co mają pewny dochód. I ci, którzy faktycznie muszą.

Wzrosły wydatki Polaków na zdrowie - w każdym razie na to wszystko, za co płacą z własnej kieszeni. Wprawdzie niewiele, bo nasze portfele nie puchną. Dlatego do łask wraca leczenie za publiczne pieniądze.

W ubiegłym roku przeciętne wydatki Polaków na zdrowie z budżetów gospodarstw domowych wyniosły (miesięcznie na osobę) ponad 52 zł - wynika z szacunków DGP na podstawie danych GUS. Przeciętna czteroosobowa rodzina wydawała na leczenie w ciągu roku ponad 2,5 tys. zł. Przy tym w czteroosobowym gospodarstwie domowym rolników było to 1476 zł, pracowników - 1982 zł, pracujących na własny rachunek - 2353 zł, a w dwuosobowym gospodarstwie emerytów aż 2280 zł.

W sumie wydaliśmy 24 mld zł - o 700 mln zł, czyli o 3 proc. więcej niż w roku poprzednim. - - ocenia dr Jerzy Gryglewicz, ekspert do spraw ochrony zdrowia Uczelni Łazarskiego. Jego zdaniem jest to związane z kurczącą się zasobnością naszych portfeli. Potwierdzają to dane GUS. Według nich w ubiegłym roku realne dochody rozporządzalne gospodarstw domowych (obejmujące nie tylko wynagrodzenia, lecz także wszystkie inne dochody, na przykład z lokat, wynajmowania mieszkań) były o 0,2 proc. niższe niż w roku poprzednim. Był to już drugi rok z rzędu ich spadku.

- twierdzi dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, członek rady NFZ z Uczelni Łazarskiego. Liczba bezrobotnych była pod koniec ubiegłego roku o 153 tys. większa niż w grudniu poprzedniego roku, a stopa bezrobocia była o prawie 1 pkt proc. wyższa i wyniosła 13,4 proc.

- uważa Gryglewicz. W efekcie nie było wyraźnego wzrostu wydatków na leczenie, wśród których około 60 proc. przypada na farmaceutyki. - - ocenia Gałązka-Sobotka. - - podkreśla.

Pod tym względem sytuacja jest jednak daleka od akceptowalnej. Udział wydatków publicznych (z budżetu państwa, z budżetów samorządów i funduszy ubezpieczeń społecznych) w wydatkach ogółem na ochronę zdrowia jest niski. Według dostępnych danych OECD w 2010 r. wyniósł on w Polsce 71,1 proc., podczas gdy np. w Czechach - 83,8 proc., w Wielkiej Brytanii - 83,2 proc., we Włoszech - 79,6 proc., w Niemczech 76,8 proc.

Mimo korzystnych ocen Gałązki-Sobotki dla publicznej służby zdrowia i tak na prywatną opiekę medyczną w Polsce wydajemy bardzo dużo. - - twierdzi Stanisław Maćkowiak, prezes Federacji Pacjentów Polskich. W ubiegłym roku lekarze obawiali się wysokich kar za nieprawidłowo wystawione recepty refundowane. Nie bez znaczenia jest również postawa, która skłania nas do leczenia się bez względu na koszty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj