Dziennik Gazeta Prawana logo

Po roku działania ustawy leki tańsze, czyli droższe

9 kwietnia 2013, 07:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
witamina witaminy leki
witamina witaminy leki/Shutterstock
Paradoks po polsku: mniej dopłacamy do lekarstw, ale więcej płacimy za nie w aptece.

Według NFZ pacjent w 2012 r. dopłacał do leków refundowanych o 25 zł mniej niż rok wcześniej. Z kolei według firmy IMS Health badającej rynek farmaceutyczny dopłata nie zmalała, lecz wzrosła. Dane zostały przygotowane w związku z podsumowaniem działania (od roku) ustawy refundacyjnej. Wprowadziła ona sztywne ceny na wszystkie leki.

Niezależnie od różnic w raportach pacjent i tak w aptece zostawia więcej pieniędzy niż w poprzednich latach. Jest to spowodowane nie tylko zmianami na listach refundacyjnych. Swój udział mają także lekarze niechętnie wypisujący leki ze zniżką. Z kolei firmy farmaceutyczne zawyżają ceny preparatów kupowanych bez recepty.

Różnice w analizie NFZ i IMS Health rynku leków wbrew pozorom da się łatwo wytłumaczyć. Chodzi o sposób przedstawiania i dobierania statystyk. Firma IMS policzyła, ile w 2012 r. chorzy płacili za leki, które były również w refundacji rok wcześniej. Część z tych preparatów wypadła z nowych list, a część zmieniła ceny. Dlatego przy takim punkcie wyjścia firmie wyszło, że poziom odpłatności wzrósł z 34 do 38 proc. Fundusz zaś liczył tylko na bazie tych leków, które są w refundacji w danym roku. I stwierdził, że dopłata spadła o 0,3 pkt proc. do 33 proc. Co oznacza, że wcześniej pacjenci dopłacali średnio 170,92 zł. Po wejściu nowych zasad w 2012 r. już 145 zł.

Jednak leki refundowane to tylko niewielka część tego, co pacjenci kupują w aptekach. Jak mówi Michał Pilkiewicz z IMS Health, w porównaniu z 2011 r. w roku 2012 chorzy płacili znacznie więcej za wszystkie kupowane medykamenty. Z kwoty 22,4 mld zł, jaka została wydana w 2011 r., chorzy pokrywali 61 proc. wszystkich kosztów. W 2012 r. było to 65 proc.

Z jednej strony część leków znikła z list refundacyjnych, a chorzy niechętnie przerzucają się na tańsze generyki. Lekarze o 22 proc. zwiększyli również liczbę recept wypisanych na leki nieobjęte dopłatami NFZ (część z nich w ogóle nie podpisała z funduszem umowy uprawniającej do wystawiania recept ze zniżką).

Często też wypisują recepty na 100 proc., żeby uniknąć ewentualnych kar za nieuprawnioną refundację. Kolejnym powodem jest wzrost o 6 proc. cen OTC, sprzedawanych bez recepty. Firmy chcą sobie odbić straty wynikające z obniżek leków refundowanych.

Co więcej, producenci farmaceutyczni skarżą się, że niektórych ich leków nie ma na wykazach resortu zdrowia. Jednak jego urzędnicy i NFZ twierdzą, że często dzieje się tak na ich własne życzenie. A to dlatego, że w wyniku negocjacji z resortem zdrowia musiałyby za bardzo w ich ocenie obniżyć ceny swoich produktów. Wolą więc sprzedawać je bez pomocy państwa w ramach 100-proc. odpłatności.

Główny cel ustawy refundacyjnej został osiągnięty: zmniejszono wydatki na refundację leków. Zamiast 9 mld zł wydano na ten cel niecałe 7 mld zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj