Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak rzucić palenie? Kilka sprawdzonych sposobów

15 listopada 2012, 19:38
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
rzucić palenie papierosy
Rzuć palenie od razu albo stopniowo. Obie metody mają swoje zalety i wady/Shutterstock
"Rzucić palenie? Nie ma nic łatwiejszego - robiłem to setki razy" - powtarzał premier rządu Jej Królewskiej Mości i namiętny palacz cygar Winston Churchill. Nie jest to jednak najlepsza rada, jaką można dać palaczom w Światowym Dniu Rzucania Palenia Tytoniu...

Jak rzucić palenie? To pytanie powraca co roku z wielką siłą w trzeci czwartek listopada, czyli w Światowy Dzień Rzucania Palenia. W tym roku jest to 15 listopad.

Szkoły rzucania tytoniowego nałogu są dwie: rzucić od razu albo rzucać stopniowo. Zaleta pierwszej: mniej boli. Chociaż - jak dodają złośliwcy - "im prędzej rzucisz, tym prędzej wrócisz..." Skutki uboczne pierwszej metody: zwiększona pobudliwość, wzrastający apetyt i brak koncentracji.

Zaleta drugiej szkoły: przedłuża się stan niby - rzucania (bo przecież palę, ale coraz mniej, a więc - rzucam!). Pozwala to stopniowo, bez kuracji wstrząsowej, odchodzić od sięgania po papierosa. Wada tej metody: pokiereszowane życie rodzinne. Domownicy w kółko słyszą, że dziś wypaliłeś tylko 15., zamiast zwykłych 25., choć przy 16 zmagałeś się z sobą... Co z tego, że poległeś? Liczy się walka...

Co pomaga? Kupowanie mniejszej ilości papierosów niż zwykle, chowanie zapasu na "czarną godzinę" w miejsce nieznane (palaczowi), zakaz palenia w pomieszczeniu zamkniętym (skuteczne zwłaszcza zimą). Ponoć dobre wyniki daje też żucie substancji nikotyno podobnych, akupunktura, wreszcie - hipnoza, chociaż tą ostania trzeba stosować ostrożnie i tylko pod okiem specjalisty.

Pomagać miały też e-papierosy. Ale jest problem: okazuje się, że elektroniczne papierosy, które miały stać się bezpieczną alternatywą dla tradycyjnego palenia tytoniu, nie są obojętne dla zdrowia. Naukowcy alarmują, że ich palenie prowadzi do uszkodzenia płuc oraz utrudnia wnikanie tlenu do krwi.

Co pozostaje? Tak naprawdę niewiele. Po zakazach, restrykcjach, ograniczeniach i potężnej kampanii ostrzegającej przed paleniem, okazało się, że wciąż pali mniej więcej tyle samo Polaków - około 30 procent. Z drugie strony ponoć co roku ok. 0,5 proc. palaczy rzuca nałóg. Próbujmy...

Światowy Dzień Rzucania Palenia Tytoniu narodził się w Stanach Zjednoczonych z inicjatywy dziennikarza Lynna Smitha. Zaapelował on w 1974 roku do czytelników swojej gazety, aby przez jeden dzień nie palili papierosów. W efekcie, aż 150 tys. ludzi spróbowało przez jedną dobę wytrzymać bez palenia. Zachęcone powodzeniem akcji Amerykańskie Towarzystwo Walki z Rakiem uznało trzeci czwartek listopada (tydzień przed obchodzonym w Stanach Zjednoczonych Dniem Dziękczynienia) za Dzień Rzucania Palenia.

W następnych latach akcja objęła swoim zasięgiem wszystkie stany. Idea dnia, w którym zachęca się palaczy do zerwania z nałogiem, przyjęła się także w innych krajach. Od 1991 roku w każdy trzeci czwartek listopada Fundacja "Promocja Zdrowia" namawia Polaków do rzucenia palenia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj