Witamina D jest niezastąpiona w profilaktyce krzywicy i osteoporozy oraz wzmacnia odporność. Lekarze zalecają jej zażywanie niemowlętom i małym dzieciom oraz osobom (zwłaszcza kobietom) w podeszłym wieku. Należy być jednak ostrożnym i pilnować właściwej dawki leku. Uczenie z University of Copenhagen sprawdzili, czym grozi nadmiar witaminy D w organizmie. Nie mają dobrych wieści.

Reklama

Czytaj także: Te popularne tabletki są niebezpieczne! Wywołują zawał >>>

Analiza wyników badań krwi prawie 250 tysięcy pacjentów, przeprowadzonych w Copenhagen General Practitioners Laboratory, wykazała, że nadmiar witaminy D w organizmie jest równie szkodliwy jak jej niedobór. A może być także śmiertelnie groźny. Uczeni na łamach "Journal of Clinical Endocrinology and Metabolism" dowodzą, że nadmiar witaminy D w krwi powiązany był z wyższym wskaźnikiem zgonów. Ryzyko przedwczesnej śmierci u pacjentów z bardzo wysokim poziomem witaminy D (ponad 140 nmol/l) wynosiło 40 procent.

Eksperci z Wielkiej Brytanii, omawiający w „Daily Mail” wyniki badań duńskich naukowców, zwracają uwagę na to, że jeden na czterech Brytyjczyków ma za niski poziom witaminy D w organizmie. To również nie sprzyja zdrowiu.

Niedobór witaminy D wiąże się z ryzykiem chorób krążenia, cukrzycy typu 2 oraz schorzeń autoimmunologicznych.

Przyjmuje się, że normalny poziom witaminy D w organizmie wynosi 50-80 nmol/l. Uczeni wykazali, że najniższy współczynnik ryzyka śmierci występuje u pacjentów, u których poziom witaminy D we krwi wynosi 50 nmol/l.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>