Dziennik Gazeta Prawana logo

Ten lek przedłuża życie ciężko chorym na serce

19 kwietnia 2012, 20:33
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
lek senior
Iwabradyna, zmniejszając częstość akcji serca, przedłuża życie chorych z przewlekłą niewydolnością serca/Shutterstock
Na przewlekłą niewydolność serca cierpi w Polsce 700 tysięcy osób. Schorzenie jest bardziej śmiertelne niż wiele nowotworów. Eksperci zaprezentowali skuteczny lek dla ciężko chorych pacjentów.

Lek o nazwie iwabradyna, zmniejszający częstość akcji serca, przedłuża życie chorych z przewlekłą niewydolnością serca - powiedział na spotkaniu z dziennikarzami prof. Krzysztof J. Filipiak z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Niedawno Komisja Europejska ogłosiła, że preparat zatwierdzono do leczenia tego schorzenia, na które w Polsce cierpi 700 tys. osób (w Europie - 15 mln). Śmiertelność jest większa niż w przypadku wielu nowotworów, takich jak rak piersi u kobiet i rak prostaty u mężczyzn.

Prof. Filipiak z I Katedry i Kliniki Kardiologii WUM poinformował na spotkaniu w Warszawie, że dotąd było wiadomo, że iwabradyna pomaga chorym z chorobą wieńcową. Z najnowszych badań o nazwie SHIfT wynika, że o 26 proc. zmniejsza on również śmiertelność sercowo-naczyniową pacjentów z niewydolnością serca. I o tyle samo obniża też częstotliwość ich hospitalizacji, co poprawia jakość życia.

Czytaj także: A jednak! Seks wcale nie jest groźny dla zawałowców >>>

- dodał specjalista.

Takie efekty uzyskano u tych chorych, którzy poza iwabradyną otrzymywali leki standardowe, które do tej pory były zalecane w leczeniu niewydolności serca. Są to inhibitory ACE, beta-adrenolityki i antagoniści aldosteronu. Niektórym chorym wszczepia się również defibrylatory i stymulatory resynchronizujące.

- podkreślił prof. Filipiak.

Lek ten poprawia rokowania chorych, gdyż zmniejsza częstość akcji mięśnia sercowego, co korzystne wpływa na długość życia i przeżywalność pacjentów. Najlepsze efekty uzyskuje się u tych chorych, u których tempo bicia serca przekracza 75 uderzeń na minutę, a po włączeniu leku spada poniżej 60 uderzeń.

- powiedział.

Według prof. Filipiaka dawno minęły już czasy, gdy twierdzono, że prawidłowo częstotliwość pracy serca mieści się w granicach od 60 do 100 uderzeń na minutę. Teraz uważa się, że im jest ono mniejsze, tym lepiej. Nie wiadomo tylko, do jakiego stopnia można je obniżać. Wydaje się, że raczej nie powinno ono spadać poniżej 50.

- podkreślał proc. Filipiak.

Jego zdaniem wolniejsza praca serca jest bardziej korzystna u wszystkich osób z chorobami sercowo-naczyniowymi. Warto je obniżać (poniżej 60 uderzeń na minutę) zarówno w przypadku miażdżycy serca i niewydolności serca, jak i nadciśnienia tętniczego krwi.

Obniżenie częstości akcji serca poprawia tzw. frakcję wyrzutową serca. Podejrzewa się - powiedział specjalista w rozmowie z PAP - że dłużej trwa wtedy jego rozkurcz, co z kolei poprawia ukrwienie mięśnia sercowego. Poprawia się również funkcja śródbłonka w naczyniach krwionośnych, wolniejszy jest zatem rozwój choroby wieńcowej. Lepsze jest również oboczne krążenie krwi w mięśniu sercowym, zwiększające szanse przeżycia w razie zawału.

Iwabradyna została odkryta w 1990 r. Do użycia wprowadzono ją w 2005 r. w leczeniu stabilnej dławicy piersiowej. W 2009 r. wykazano, że jest przydatna u chorych z chorobą wieńcową. W leczeniu niewydolności serca zalecana jest od lutego 2012 r.

Lek na całym świecie jest stosowany przez 350 tys. pacjentów. Przebadano go na 40 tys. osób. W Polsce nie jest refundowany, miesięczna kuracja z jego użyciem kosztuje około 200 zł. Zażywa go jedynie 800-900 chorych.

W Polsce o iwabradynie zrobiło się głośno w 2007 r., kiedy krajowe media podawały, że miała się ona znaleźć na liście leków refundowanych kilka godzin po wizycie, jaką wiceministrowi zdrowia w rządzie PiS Bolesławowi Piesze (obecnemu posłowi PiS) złożyli przedstawiciele koncernu Servier - producenta leku. Piecha zaprzeczał, by lek znalazł się na liście pod wpływem lobbingu.

W 2010 r., z powodu braku dowodów, Prokuratura Apelacyjna w Krakowie umorzyła śledztwo dotyczące korupcji przy wpisaniu iwabradyny na listę leków refundowanych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj