Zapewne nie będziesz zdziwiony, jeśli dowiesz się, że zawał serca dopada mężczyzn podczas seksu z kochanką. Dlaczego? Odpowiedź jest równie oczywista. Otóż mężczyźni podczas łóżkowych igraszek odczuwają silne obawy, że mogą zostać zdemaskowani przez żony. Na to nakładają się intensywne emocje związane z seksem - przekonują uczeni w raporcie opublikowanym w "Circulation" przez American Heart Association, na które powołuje się "Daily Mail". Te wnioski uzupełniają ogólne spostrzeżenia dotyczące seksu pacjentów z problemami sercowymi.

Reklama

Uczeni sprawdzali, kiedy panowie cierpiący na schorzenia układu krążenia mogą bezpiecznie uprawiać seks. Wcześniejsze badania wykazały, że można wznowić życie seksualne już po tygodniu od łagodnego zawału serca, kiedy pacjenci zaobserwowali, iż wchodzenie po schodach nie sprawia im dyskomfortu. Ale uwaga, to dotyczyło seksu małżeńskiego. Całkiem inaczej sprawy się mają w przypadku zdrady.

Czytaj także: Seks oralny zabija więcej mężczyzn >>>

Zespół naukowców pod kierownictwem prof. Glenna Levine'a z Baylor College of Medicine w Houston zaobserwował, że ryzyko śmierci podczas seksu wzrasta u panów, którzy zdradzają żony z młodszymi kobietami i to w przypadkowym miejscu. To były obserwacje ich własnych pacjentów. Wzięli pod uwagę prawie sześć tysięcy nagłych zgonów, wśród których odnotowali 0,6 proc. podczas seksu. I właśnie wśród tych zmarłych kochanków wykazali, że 93 procent zgonów była podczas łóżkowych igraszek z kochanką, a nie z żoną.

To cenne spostrzeżenie, które powinni wziąć pod uwagę lekarze dający pacjentom po zawale wskazówki dotyczące zdrowego trybu życia. Jak przyznał prof. Levin: Nie miałem pacjenta, który zapytał mnie o ryzyko zawału w czasie pozamałżeńskiego romansu. Czy należy więc przestrzegać każdego mężczyznę z problemami kardiologicznymi, czym grozi zdrada?

Zdrowie Dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>

Warto wiedzieć, że seks tylko nieznacznie zwiększa ryzyko ataku serca, zwłaszcza u osób zdrowych. Aktywność seksualna jest przyczyną mniej niż 1 proc. wszystkich zawałów - tłumaczy prof. Levin. I przypomina, że Viagra i inne leki na zaburzenia erekcji są bezpieczne dla ludzi ze stabilną chorobą serca.