Ustawa refundacyjna daje NFZ szersze uprawnienia dotyczące karania aptekarzy za błędy na receptach. Z tego powodu farmaceuci, chcąc uniknąć kar, które może nałożyć na nich NFZ, bardzo skrupulatnie przyglądają się każdemu drukowi, z którym pacjent przyjdzie do placówki.

Reklama

Niestaranne wypisanie recepty nie może być jednak przyczyną odmowy jej realizacji. Aptekarz może bowiem część informacji znajdujących się na recepcie poprawić sam, bez konieczności odsyłania pacjenta do gabinetu lekarskiego. Chory nie straci przy tym przysługujących mu uprawnień do refundacji.

Ingerencja farmaceuty może polegać na dopisaniu danych, których zapomniał na druku umieścić lekarz lub na korekcie tych, które zostały wpisane nieczytelnie lub niezgodnie z przepisami prawa.

Farmaceuta ma prawo poprawić dane dotyczące pacjenta, np. nieczytelnie wpisany adres, nr PESEL, kod jego dodatkowych uprawnień do refundacji, który ustali na podstawie dokumentów, np. legitymacji. Aptekarz może także dokonać korekty danych dotyczących leku refundowanego, np. jego postaci czy dawki. Może także poprawić informacje o odpłatności określonej w wykazie leków refundowanych, jeśli została błędnie podana przez lekarza lub w ogóle została pominięta ( np. w ramach protestu pieczątkowego).



Jeżeli dany produkt występuje na liście refundacyjnej tylko w jednej odpłatności, farmaceuta dokona zmiany w tym zakresie, dokonując odpowiedniej adnotacji na rewersie recepty i składając swój podpis. Jeżeli lek występuje w kilku odpłatnościach, aptekarz wyda go z najwyższą odpłatnością określoną w wykazie leków refundowanych, również odnotowując ten fakt na rewersie dokumentu.

W aptece mogą też zostać poprawione dane lekarza znajdujące się na pieczątce (np. nieczytelny numer prawa wykonywania zawodu). Aptekarz może go uzupełnić zgodnie z posiadaną wiedzą.

13,6 tys. aptek działa w Polsce

Podstawa prawna

Par. 15 rozporządzenia ministra zdrowia z 23 grudnia 2011 r. w sprawie recept lekarskich (Dz.U. nr 294, poz. 1739).