Przed egzaminem, rozmową o pracę czy innym wymagającym skupienia intelektu zadaniem warto trochę poćwiczyć – przekonuje profesor Matthew Heath, specjalista kinezjologii na University of Western Ontario i autor badań. Wykazał on wraz ze swoim zespołem uczonym, że już krótka sesja wysiłku poprawia zdolności intelektualne, w tym umiejętność podejmowania decyzji oraz planowanie i kontrolę działań.

Do takich wniosków profesor Heath doszedł, analizując wyniki badań przeprowadzonych z udziałem dwóch grup ochotników. Jedna grupa siedziała i czytała czasopisma, druga brała udział w trwającej zaledwie 10 minut sesji umiarkowanych ćwiczeń przeplatanych ćwiczeniami intensywnymi na stacjonarnym rowerze – informuje pap.pl (http://www.pap.pl/aktualnosci/zdrowie/news,1223380,juz-10-minut-cwiczen-poprawia-prace-mozgu.html), powołując się na publikację w magazynie „Neuropsychologia” (https://mediarelations.uwo.ca/2017/12/21/short-term-exercise-equals-big-time-brain-boost-western-study/).

W obu grupach naukowcy sprawdzili czas reakcji uczestników, którym dano do rozwiązania wymagające intelektualnie zadania wykonywane przed ćwiczeniami lub czytaniem i po nich. Były one tak zaplanowane, aby angażowały zdolności podejmowania decyzji oraz kontroli i regulacji zachowań. – Osoby, które ćwiczyły, doświadczyły natychmiastowej poprawy. Ich reakcje były bardziej precyzyjne, a ich czas był krótszy nawet o 50 milisekund w porównaniu do wartości sprzed ćwiczeń. Może się to wydawać niewiele, ale w niektórych przypadkach oznaczało to nawet 14-procentową różnicę w wydolności intelektualnej – wyjaśnia profesor Heath.

Co więcej, zdaniem naukowca nawet krótka jazda na rowerze albo spacer powoduje, że ludzie odczują natychmiastową poprawę.

Jaki z tego wniosek? Warto do pracy jeździć rowerem lub chociaż wysiadać z autobusu na wcześniejszym przystanku i przebiec ten odcinek. Jeśli amerykańscy uczeni mają rację, jest to najprostszy sposób na zwiększenie własnej wydajności i – być może – szans na podwyżkę.