Mniej śliny, więcej bakterii

Chociaż suchość jamy ustnej sama w sobie nie jest chorobą, może przyczynić się do rozwoju szeregu schorzeń stomatologicznych. Powód? Mniej śliny lub jej całkowity brak sprzyja namnażaniu się chorobotwórczych bakterii, w tym również próchnicowych.

- Ślina to naturalna substancja chroniąca zęby i tkanki jamy ustnej. Odpowiada za utrzymanie neutralnego pH jamy ustnej (ok. 7), wymywanie bakterii, ochronę dziąseł przed patogenami oraz prawidłowy proces trawienia. Zawarte w niej mucyny chronią zęby przed próchnicą i ubytkami innego pochodzenia. Ślina odgrywa także istotną rolę w procesie naturalnej remineralizacji szkliwa. Znajdujące się w niej fluorki, fosforany i jony wapnia odbudowują mikroubytki - mówi lek. stom. Romana Markiewicz z Centrum Implantologii i Ortodoncji Dentim Clinic w Katowicach.

Zmniejszenie ilości śliny skutkuje m.in. groźnymi zmianami w mikrobiomie jamy ustnej. Równowaga naturalnej flory bakteryjnej zostaje zachwiana, zaczynają w niej dominować bakterie beztlenowe np. Streptoccocus mutants i Streptococcus agalactiae odpowiedzialne za próchnicę oraz Treponema denticola i Porphyromonas gingivalis odpowiedzialne za infekcje przyzębia. Natomiast ograniczeniu ulegają populacje tzw. dobrych bakterii np. Protobacterii. W efekcie zmian, jama ustna i uzębienie stają się bardziej podatne na infekcje bakteryjne i grzybicze.

- Ślina ma właściwości płynu przeciwbakteryjnego. Przy kserostomii jama ustna zostaje pozbawiona tej naturalnej obrony. W konsekwencji szybciej rozwija się płytka nazębna i zwiększa się ilość kwasów produkowanych przy udziale bakterii. Szybciej również płytka nazębna przekształca się w kamień. Prowadzi to do naruszenia szkliwa zębów oraz do rozwoju próchnicy i stanów zapalnych dziąseł - mówi dr Markiewicz.

Skąd ta suchość?

Dlatego dentyści zalecają, żeby nie lekceważyć przypadłości, tym bardziej, że może ona wskazywać na wiele chorób układowych. Źródłem kserostomii są takie schorzenia jak: cukrzyca, nadciśnienie tętnicze, anemia, astma, nadczynność tarczycy, grzybica jamy ustnej czy niektóre alergie, a także zespół Sjogrena, stany lękowe i depresje. W wielu przypadkach suchość jest skutkiem ubocznym zażywanych leków przeciwbólowych, przeciwalergicznych, antydepresantów, leków rozszerzających oskrzela czy leków moczopędnych.

- W leczeniu suchości jamy ustnej istotne jest leczenie choroby podstawowej dającej taki objaw, dlatego konieczna jest także konsultacja z lekarzami innych specjalności. Ważne może być odstawienie pod kontrolą lekarza pewnych leków lub zastąpienie je innymi, nie dającymi skutków ubocznych. Pamiętajmy także, że suchość w jamie ustnej to sygnał naszego organizmu, że dzieje się z nim coś złego - mówi dr Markiewicz.

Zdaniem dentysty, tego symptomu nie powinniśmy bagatelizować zwłaszcza, jeśli towarzyszą mu inne dolegliwości np. wzmożone pragnienie, mrowienie lub zaczerwienienie języka, problemy z połykaniem. - Kserostomia często powoduje widoczne gołym okiem zmiany w jamie ustnej. Błona śluzowa jest bledsza i sucha, a język pozbawiony porowatości i brodawek. Często pierwszym objawem kserostomii mogą być afty, czyli zaczerwienione punkty z białą otoczką pojawiające się na dziąsłach i wewnętrznej stronie policzków, a także spękania w kącikach ust. Charakterystyczne jest także uczucie pieczenia języka i warg - wylicza ekspert Dentim Clinic.

Suchość w jamie ustnej nie zawsze jest jednak objawem choroby. Często jej przyczyną jest niedostateczne nawodnienie organizmu lub niewłaściwa dieta, zbyt bogata w sól. Problem często dotyczy także palaczy, osób żyjących w stresie lub nadużywających alkoholu. Dolegliwości powodują także niedobory witamin i minerałów, zwłaszcza witamin B1 i B6 oraz żelaza.

Jak pobudzić ślinianki?

Suchość jamy ustnej można złagodzić. Oprócz leczenia choroby podstawowej i zmiany farmakoterapii, pomoc dentysty może zminimalizować objawy, a także zabezpieczyć zęby przed próchnicą. - Głównym zaleceniem jest tutaj zmiana nawyków higienizacyjnych. Konieczne jest regularne mycie zębów miękką szczoteczką oraz nitkowanie. Zaleca się także stosowanie past bogatych we fluor i wapń, które wzmacniają szkliwo. Rekomendowana może być także fluoryzacja zębów oraz zabiegi higienizacyjne - piaskowanie i skaling - mówi ekspert Dentim Clinic

- Efekt terapeutyczny może przynieść stosowanie sztucznej śliny w aerozolu, cukierkach lub w postaci płukanki. Substancja ta nawilża tkanki i minimalizuje uczucie suchości. W walce z bakteriami i grzybami przydatne są preparaty zawierające chloroheksedynę lub zwykła woda utleniona. Konieczne może być także wprowadzenie płukanek lub past z nystatyną. Jeśli sprawność ślinianek jest zachowana zalecane jest pobudzenie ich pracy np. poprzez żucie bezcukrowych gum o kwaśnym smaku, ssanie kostek lodu, mrożonych owoców lub tabletek z witaminą C - wylicza ekspert.

Konieczne są także zmiany nawyków żywieniowych. Z codziennego menu trzeba wyeliminować ostre i słone przyprawy, sosy, przekąski. Odradza się także spożywania cytrusów i picie soków owocowych, które mogą dodatkowo podrażnić dziąsła lub przyczynić się do rozmiękczenia szkliwa. Z tego samego też powodu dentyści zalecają unikania słodyczy, zwłaszcza oblepiających jamę ustną (chipsy, karmelki, owoce kandyzowane). Ponadto dietę powinno się wzbogacić dużą ilością niegazowanej i wysokomineralizowanej wody mineralnej (minimum 2-2,5 litra dziennie), a także owocami i warzywami zawierającymi dużo wody (arbuz, ogórek, cukinia, melon, truskawki, pomidory).