Dr Małgorzata Fleischer, mikrobiolog, konsultant Zespołu Kontroli Zakażeń Szpitalnych Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, podczas wtorkowej konferencji prasowej przypomniała, że omikron to według WHO piąty wzbudzający obawy wariant koronawirusa SARS-CoV-2, po wariantach alfa, beta, gamma i delta.

Reklama

Omikron pojawił się w listopadzie ubiegłego roku i rozprzestrzenił się po całym świecie. Ma 50 mutacji, z czego 30 w istotnej strukturze koronawirusa – kolca, którym patogen łączy się z komórką ludzką.

ZOBACZ AKTUALNY STAN SZCZEPIEŃ PRZECIWKO COVID-19 W POLSCE>>>

- W konsekwencji obserwujemy tu częściową ucieczkę przed przeciwciałami, które są wytwarzane w wyniku zakażenia innym wariantem lub szczepienia. To nie jest pełna ucieczka, więc odporność po szczepieniu pozostaje – mówiła dr Fleischer.

Dodała przy tym, że konieczna jest dawka przypominając. - Bez dawki przypominającej odporność przed skutkami zakażenia omikronem oceniana jest na około 10 proc., ale po podaniu tej dawki sięga ona już 75 proc. – mówiła mikrobiolog.

Reklama

Dr Fleischer wskazała, że mutacje w obrębie kolca w wariancie omikron powodują też jego większą zakaźność.

Reklama

- Omikron jest prawdopodobnie wariantem, w którego przypadku jedna osoba może zakazić 10 innych, a więc to jest zdecydowanie wyższy wskaźnik niż w poprzednich wariantach – mówiła.

- Na szczęście replikacja w komórkach ludzkich na podstawie badań laboratoryjnych okazuje się troszkę słabsza niż w przypadku poprzedni wariantów. Stąd być może pogląd, że zakażenia omikronem będą przebiegały łagodniej. Ale trzeba pamiętać, że efekt zakażenia jest zawsze efektem zjadliwości patogenu i jednocześnie odporności osoby zakażonej – mówiła dr Fleischer.

Mikrobiolog podkreśliła, że rozwój epidemii w Polsce jest na takim etapie, że oprócz szczepień konieczne jest stosowanie środków ochrony osobistej. - Nie możemy tolerować przyzwolenia na noszenie maseczek w nieprawidłowy sposób. To jest moment, w którym musimy się wszyscy zmobilizować – mówiła.

Ekspert dodała, że wariant omikron może być zapowiedzią kolejnych wariantów. - WHO mówi, że minimum, jeśli chodzi o szczepienia, aby powstrzymać epidemię, to 70 proc. populacji. Nieszczepiona populacja, to populacja, w której wirus krąży intensywnie, a więc szansa, że będzie on nabywał kolejne mutacje zmieniające jego właściwości biologiczne jest olbrzymia – dodała mikrobiolog.