Wyniki badania przeprowadzonego w Szwecji na 1 685 856 rodzinach liczących od dwóch do pięciu osób zostały publikowane w październiku 2021 r. w "JAMA Internal Medicine".

Reklama

Są osoby, które z różnych względów medycznych nie mogą się zaszczepić. Wtedy członkowie rodziny mogą ją ochronić, decydując się na przyjęcie szczepionki. W medycynie takie zjawisko nazywa się „szczepieniem pierścieniowym” - przypomniał dr Tomasz Smiatacz, lekarz, specjalista chorób wewnętrznych i zakaźnych, adiunkt i kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych Wydziału Lekarskiego Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Wyniki opublikowane w JAMA skomentował on podczas wykładu online, zorganizowanego przez Centrum Nauki Kopernik w ramach cyklu „Koronawirus na celowniku”.

ZOBACZ AKTUALNY STAN SZCZEPIEŃ PRZECIWKO COVID-19 W POLSCE>>>

- Każda dodatkowa osoba zaszczepiona redukuje ryzyko zakażenia swoich bliskich, którzy są niezaszczepieni. Jeśli w rodzinie 5-osobowej zaszczepią się cztery, u piątej – niezaszczepionej – ryzyko zakażenia spada o 97 proc. – podsumował ekspert.

Z badania przeprowadzonego przez Szwedów na przełomie kwietnia i maja 2021 r. wynika, że nawet w rodzinie dwuosobowej – osoba zaszczepiona chroni osobę niezaszczepioną. W takim przypadku ryzyko zakażenia SARS-CoV-2 obniża się o 44 proc.

Reklama

- To pierwsza praca, która pokazuje statystykę – że moja decyzja o szczepieniu wpływa na bezpieczeństwo osób, które są wokół mnie – powiedział Tomasz Smiatacz.

Podczas wykładu dla CNK Smiatacz przywołał też publikację amerykańskich badaczy, którzy obliczyli, że w okresie od grudnia 2020 - do czerwca 2021 r. dzięki szczepionkom w USA udało się uniknąć 279 052 zgonów, 1 249 589 hospitalizacji oraz 26 mln zakażeń SARS-CoV-2.

Szczegóły tego badania zostały opublikowane w formie preprint, w lipcu 2021 na stronie MedRxiv.