Rzecznik rządu był pytany w TVN24, kiedy uda się zaszczepić tyle osób w Polsce, by można mówić o powrocie do normalności.

Reklama

Müller stwierdził, że wszystko zależy od tego, w jaki sposób będą wyglądały moce produkcyjne i dystrybucyjne producentów szczepionek. - W tej chwili poziom przygotowań, jeśli chodzi o logistykę w kraju pozwala na to, żeby ten proces przeprowadzić stosunkowo szybko, natomiast wszytko zależy od tego, w jaki sposób będą produkowane szczepionki i jak szybko urzędy europejskie wydadzą decyzje, co do dopuszczenia następnych szczepionek - powiedział.

Wyraził nadzieję, że do końca marca uda się zaszczepić blisko 3 mln osób.

ZOBACZ AKTUALNĄ MAPĘ ZAKAŻEŃ>>>

Müller podkreślił, że moce produkcyjne z miesiąca na miesiąc będą rosły. - Jesteśmy gotowi na to, aby szczepić kilka milionów osób miesięcznie, natomiast to jest możliwe tylko i wyłącznie wtedy, gdy te szczepionki od producenta dotrą - wskazał rzecznik rządu. Dodał jednocześnie, że Polska jest w czołówce państw europejskich, jeśli chodzi o dystrybucje szczepionek.

Rzecznik zwrócił uwagę, że dane naukowe mówią o potrzebie zaszczepienia od 40 do 70 proc. populacji, by móc uzyskać tzw. odporność stadną. Ocenił, że w tym roku jest szansa na uzyskanie minimum takiej odporności.

Müller przypomniał, że obecnie trwają szczepienia tzw. grupy 0. Podkreślił, że 15 stycznia ruszą zapisy na szczepienie dla osób z tzw. grupy pierwszej. To m.in. pensjonariusze domów pomocy społecznej i zakładów opiekuńczo-leczniczych, osoby powyżej 60 lat (w kolejności od najstarszych) i służby mundurowe, w tym Wojsko Polskie, a także nauczyciele.

- Natomiast, jeśli chodzi o szczepienie tych osób, to liczmy, że ono rozpocznie się na przełomie stycznia i lutego.(...) One będą realizowane na zakładkę, czyli jednocześnie w pewnym momencie będziemy szczepić zarówno osoby z grupy 0 jak i z grupy pierwszej, tak, aby jak najszybciej rozdystrybuować szczepienia - zapowiedział Müller.

Poinformował, że na godzinę 19 zaszczepionych osób w Polsce jest łącznie 85 tys. Przypomniał, że na koniec poprzedniego dnia zaszczepionych było nieco ponad 50 tys. osób. - Ten przyrost z dnia na dzień będzie dużo szybszy - ocenił.