Badania te, wykonywane przy użyciu niskodawkowej tomografii komputerowej, potrwają trzy lata. Zostanie nimi objętych 30 tysięcy palaczy oraz byłych palaczy papierosów w wieku od 50. do 74. roku życia.

Profesor Mariusz Adamek z Katedry i Kliniki Chirurgii Klatki Piersiowej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach wyjaśnił, że z tego typu badania – pozwalającego wykryć raka płuca we wczesnym etapie – będą mogły skorzystać osoby, które przez co najmniej 20 lata wypalały przynajmniej 20 papierosów dziennie. Z kolei ci, którzy pozbyli się nałogu, nie mogą mieć dłuższej abstynencji tytoniowej niż 15 lat.

– Zależy nam na przebadaniu przede wszystkich tych osób, które są najbardziej narażone raka płuca – powiedział specjalista. – Nowotwór ten jest wciąż najbardziej śmiertelny, głównie dlatego, że jest wykrywany w późnym stadium, kiedy nie jest już operacyjny i trudno do leczenia.

Z danych wynika, że pięcioletnie przeżycia uzyskuje się w naszym kraju u zaledwie 15 proc. chorych z rakiem płuca. Głównie dlatego, że aż 80 proc. wykrywanych w Polsce nowotworów złośliwych płuc jest już tak zaawansowanych, że nie nadaje się do operacyjnego leczenia. Dla wielu chorych jedyną opcją jest wtedy leczenie zachowawcze, głównie przy użyciu leków, a taka terapia jest zwykle mniej skuteczna.

Rak płuca rozwija się podstępnie. – Początkowe objawy raka płuca są niespecyficzne. Mogą to być takie dolegliwości, jak uporczywy kaszel, chrypka, duszność i ból w okolicach klatki piersiowej, które na ogół nie są kojarzone z rakiem płuca. Najbardziej niepokojącym objawem jest krwioplucie – wyjaśnia profesor Dariusz M. Kowalski z Centrum Onkologii w Warszawie.

Onkolodzy przekonują, że wczesne wykrycie tego nowotworu jest możliwe jedynie przy użyciu niskodawkowej tomografii komputerowej. Badanie to jest coraz bardziej dostępne, a jednocześnie bardziej skuteczne w wykrywaniu raka płuca aniżeli RTG klatki piersiowej. – Pozwala ono wykryć nawet bardzo małe zmiany w płucach, niezauważalne na zdjęciu rentgenowskim – podkreślił prof. Adamek.

Konsultant krajowy w dziedzinie onkologii klinicznej prof. Maciej Krzakowski zaznacza, że o przydatności niskodawkowej tomografii komputerowej w badaniach przesiewowych raka płuca przekonują dwa duże badania, jakie przeprowadzono w USA i w Europie. Jedno z nich to opublikowane w 2011 roku National Lung Study Trial, którym objęto 52 tysiące palących papierosy Amerykanów. Wykazało ono, że u palaczy poddających się takim badaniom można zmniejszyć ryzyko zgonu o 20 proc.

– Jeszcze bardziej spektakularne okazały się opublikowane przed rokiem badania holendersko-belgijskie, w których wzięło udział 16 tysięcy osób. Tym razem okazało się, że u palących papierosy mężczyzn w wieku 50-74 lat dzięki takim badaniom śmiertelność zmniejszono o 26 proc., a kobiet w tej samej grupie wiekowej nawet o 39 proc. – powiedział prof. Adamek.

Kobiety są szczególnie narażone na raka płuca. Z danych organizacji Uniting Against Lung Cancer wynika, że rak płuc rozwija się u nich w młodszym wieku niż u mężczyzn. Kobiety, które nigdy nie paliły papierosów, są również bardziej narażone na ten nowotwór, aniżeli niepalący mężczyźni. Kobiety już dwukrotnie częściej umierają z powodu raka płuca, aniżeli na skutek raka piersi, który występuję u nich co prawda częściej, lecz jest wcześniej wykrywany i skuteczniej leczony. Rak płuca jest też bardziej śmiertelny, niż kobiece choroby nowotworowe razem wzięte, takie jak rak piersi, jajnika, szyjki macicy oraz trzonu macicy.

Jak wyjaśnił profesor Adamek, że niskodawkowa tomografia komputerowa pozwala wykryć nawet kilkumilimetrowe guzy płuca. W razie wykrycia guza o rozmiarach do 4-5 mm wystarczy powtórzyć badanie po upływie roku. Gdy sięga on 6-7 mm, należy je powtórzyć wcześniej, po 6 miesiącach, a w przypadku guza o średnicy 8-14 mmm – już po 3 miesiącach. – Guz płuca przekraczający 14 mm wymaga dalszej diagnostyki, trzeba jednak pamiętać, że nie każdy jest złośliwy. Na częściej tak nie jest, jedynie od 1 do 4 proc. wykrytych guzów płuca jest złośliwych – podkreślił specjalista.

Wcześnie wykryty guz płuca można usunąć, co daje największą gwarancję skutecznego leczenia. Na ogół jest to możliwe u pacjentów, u których rak ten został wykryty w I lub II stadium rozwoju. Według raportu "Poprawa profilaktyki, diagnostyki i leczenia nowotworów płuca. Rekomendacje zmian", na tym etapie zaawansowania choroby może być operowanych 80 proc. chorych.

Jednak najlepszą metodą uniknięcia zgonu z powodu raka płuca jest pozbycie się nałogu palenia tytoniu. "New England Journal of Medicine" opublikował badania 200 tysięcy osób, z których wynika, zaprzestanie palenia przed 40. rokiem życia pozwala zmniejszyć ryzyko zgonu z powodu raka płuca o 90 proc. Zawsze jednak opłaca się zrezygnować z tego nałogu. Z tych samych badań wynika, że byli palacze zwykle żyją co najmniej o kilka lat dłużej niż ich rówieśnicy, którzy nadal regularnie zaciągają się papierosem. Im wcześniej rzucą palenie, tym ta różnica jest większa.

– Dziwne jest, że nie wszyscy palacze papierosów chorują na raka, ale wśród chorych na ten typ nowotworu ponad 80 proc. to palacze – dodaje prof. Adamek.

Rak płuca jest najczęściej występującym w naszym kraju nowotworem. Co roku wykrywanych jest około 23 tysiące nowych przypadków tej choroby, a z powodu wysokiej śmiertelności niemal tyle samo pacjentów umiera. Aż co czwarty zgon wywołany nowotworem przypada na raka płuca.