Wielu panów walkę z katarem, kaszlem czy kichaniem traktuje jak bój o życie, podczas gdy panie zwykle radzą sobie z nimi dużo lepiej. Chociaż tak zwana „męska grypa” jest głównie przedmiotem żartów, to jest w niej też trochę prawdy. Badania dowodzą bowiem, że kobiecy układ odpornościowy jest dużo silniejszy. Dlaczego? Między innymi dzięki większej liczbie białych krwinek i damskim hormonom, które dodatkowo pobudzają je do walki z drobnoustrojami. Różnic jest jednak wiele więcej i ujawniają się one także przy dużo poważniejszych schorzeniach.
Z ciężkim sercem
Najczęściej eksperci zwracają w tym kontekście uwagę na problemy związane z sercem. Ten narząd w zależności od płci pracuje z inną intensywnością, w efekcie czego jest mniej lub bardziej narażony na różnego rodzaju dolegliwości, wysyła też zupełnie inne sygnały ostrzegawcze. – – wymienia dr n. med. Ewa Kempisty-Jeznach, Kierownik Kliniki Wellness Szpitala Medicover, specjalista medycyny męskiej. – – dodaje. Warto wiedzieć, że zawał statystycznie częściej dotyka mężczyzn. Ryzyko jego wystąpienia w przypadku obu płci zrównuje się dopiero po pięćdziesiątce, wtedy bowiem u kobiet zaczyna spadać poziom estrogenów, które odgrywają znaczącą rolę w ochronie naczyń krwionośnych.
Różnice czuć w kościach
Odmienności w funkcjonowaniu organizmów obu płci wpływają nie tylko na serce, ale także na podatność na inne schorzenia. Na przykład kobiety dużo bardziej narażone są między innymi na osteoporozę. Charakterystyczna dla tej choroby łamliwość oraz kruchość kości związana jest u nich również ze zmieniającym się wraz z wiekiem poziomem estrogenów. Powodem mogą być także różnice w budowie ciała u obu płci. Szkielet panów waży około 50% więcej, a dodatkowo tempo utraty masy kostnej jest u nich wolniejsze niż u pań. Efekt? – – mówi dr n. med. Ewa Kempisty-Jeznach ze Szpitala Medicover. Panowie też powinni mieć się jednak na baczności, bo w ich przypadku jeśli osteoporoza już się rozwinie, to według ekspertów prawdopodobieństwo zgonu z powodu powikłań tej choroby jest nawet dwukrotnie wyższe niż u pań.
Medycyna po damsku i męsku
Do wpływu płci na przebieg chorób, a także do tego, jak powinniśmy w związku z tym dbać o zdrowie sprofilowane osobno na panie i panów, przywiązujemy dziś coraz większą wagę. Nic więc dziwnego, że popularność zyskują nowe trendy takie jak rozwijająca się również w Polsce medycyna kobieca i męska. Każda z tych dziedzin skupia się na zdrowiu osób danej płci na poszczególnych etapach życia, zwracając uwagę na potrzeby i dolegliwości charakterystyczne dla określonego wieku oraz zmiany zachodzące wówczas w organizmie. – – mówi dr n. med. Ewa Kempisty-Jeznach ze Szpitala Medicover. To pozwoli dowiedzieć się, na jakie problemy jest się narażonym, na co w związku z tym zwracać szczególną uwagę i jak skutecznie oraz kompleksowo o siebie dbać.