Chorego z udarem mózgu można rozpoznać po tym, że się nie uśmiecha i trudno mu mówić. Zapobiec tej chorobie można poprzez zmniejszenie spożycia soli i tłuszczów nasyconych - mówili w Warszawie uczestnicy środowej konferencji "Zapobieganie udarom - prolog".

Reklama

Konferencja została zorganizowana z okazji Światowego Dnia Udaru Mózgu, obchodzonego 29 października.

Udary mózgu zajmują trzecie miejsce wśród przyczyn zgonów i są głównym powodem niesprawności osób po 40. roku życia. Rocznie rejestruje się w Polsce 60-70 tys. udarów - 30 proc. z nich prowadzi do zgonu w ciągu pierwszego roku. Wśród osób, które przeżyły udar, około 70 proc. pozostaje niepełnosprawnymi, przy czym 50 proc. wymaga pomocy i opieki innych osób z powodu upośledzonej sprawności fizycznej i psychicznej.

Jeśli podejrzewamy u kogoś udar, wystarczy poprosić, aby się uśmiechnął, powiedział proste zdanie i uniósł ramiona. Udar nie pozwala się uśmiechnąć - po stronie porażonej opada kącik ust. Mówienie najprostszych zdań i rozumienie mowy są utrudnione, a unoszenie ramion jest niemożliwe lub możliwe w ograniczonym zakresie. Jeśli wystąpi którykolwiek z tych objawów, trzeba niezwłocznie zadzwonić pod numer pogotowia ratunkowego.

Jak mówiła prof. Anna Członkowska z Instytutu Psychiatrii i Neurologii, każde stracone 20 minut znacząco zmniejsza szanse na powrót pacjenta do pełnej sprawności. Badania obrazowe ułatwiają lokalizację udaru, a podanie leków fibrynolitycznych ogranicza jego skutki. Jednak leki trzeba podać nie później niż 4,5 godziny od wystąpienia udaru.

Udar, jak wyjaśniała prof. Członkowska, w 80 proc. przypadków wynika z niedokrwienia części mózgu, w 15 proc. - z krwotoku na skutek pęknięcia tętnicy w mózgu, a w 5 proc. przypadków chodzi o tzw. krwotok podpajęczynówkowy.

Reklama

Aby zapobiec chorobie, wskazane jest ograniczenie spożycia soli i tłuszczu w codziennej diecie. Ryzyko udaru zmniejsza na przykład jedzenie pomidorów, orzechów włoskich czy gorzkiej czekolady.

Jak zaznaczyli eksperci, najbardziej zagrożone udarem mózgu są m.in. osoby starsze (po 65. roku życia), z ciśnieniem tętniczym powyżej 140 na 90, z migotaniem przedsionków, osoby palące, z nadwagą, prowadzące siedzący tryb życia, zwłaszcza jeśli udary zdarzały się już w ich rodzinie.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>