- Zazwyczaj nie mamy zbyt wiele okazji do długotrwałego śmiania się. Zmuszanie się jednak do śmiechu popłaca, gdyż każdy, kto codziennie śmieje się, przez co najmniej 10 minut może utrzymać równowagę psychiczną - zapewniała dr Maria Sousa z Uniwersytetu Technicznego w Lizbonie.

Reklama

Zdaniem badaczki kilkunastominutowy śmiech pozwala "odblokować" system emocjonalny, dając upust nagromadzonym w ciągu dnia negatywnym uczuciom.

W trakcie kongresu, którego organizację wsparło portugalskie ministerstwo zdrowia, naukowcy omawiali także zagadnienia myślenia pozytywnego oraz terapeutycznych metod korzystania ze śmiechu. Jednym z wniosków uczestników imprezy jest przekonanie o konieczności prowadzenia akcji codziennego zbiorowego śmiania się w miejscach o dużym natężeniu stresu, takich jak szkoły oraz zakłady pracy.

W dzisiejszych coraz bardziej stresujących czasach śmiech jest doskonałą naturalną metodą przywracania u ludzi motywacji do pracy oraz dobrego samopoczucia. Te mogą być nieodzowne dla większego zaangażowania załogi i jej dobrych wyników - dodała Maria Sousa.

Uczeni zgromadzeni na lizbońskim kongresie przypomnieli, że za dobre samopoczucie podczas śmiania się, odpowiedzialne są endorfiny, czyli hormony peptydowe występujące w mózgu i rdzeniu kręgowym.

Dowcipów podczas Kongresu nie opowiadano...