– powiedziała prof. Katarzyna Michalska-Małecka z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego im. prof. K. Gibińskiego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.
Według Światowej Organizacji Zdrowia zaćma jest główną przyczyną upośledzenia wzroku. Operacje jej usunięcia połączone z wymianą na nową soczewkę są najczęściej przeprowadzanym okulistycznym zabiegiem chirurgicznym. Jak przypomniała specjalistka, wada może ujawnić się w każdym wieku – wyróżnia się zaćmę wrodzoną, pourazową, pozapalną, metaboliczną - występującą u osób chorujących na cukrzycę, 90 proc. przypadków stanowi jednak zaćma związana z wiekiem, tzw. starcza, pojawiająca się ok. 60. roku życia.
– podkreśliła prof. Małecka.
Problem długości oczekiwania na zabieg usunięcia zaćmy w publicznych placówkach w Polsce spowodował rozwój turystyki medycznej. Na podstawie unijnej dyrektywy transgranicznej polscy pacjenci mogą korzystać z zabiegów w innym kraju Unii Europejskiej, pokrywając jego koszty z własnej kieszeni, a następnie ubiegać się o zwrot pieniędzy z NFZ do wysokości refundacji zabiegu w Polsce.
NFZ zdecydował pod koniec ubiegłego roku o zwiększeniu puli pieniędzy na świadczenia w obszarach, gdzie kolejki są najdłuższe, w tym na zabiegi usunięcia zaćmy. Dzięki temu Uniwersyteckie Centrum Kliniczne im. prof. K. Gibińskiego – jeden z krajowych liderów w tej dziedzinie - wykonał o 14 proc. więcej zabiegów niż rok wcześniej, w sumie blisko 10 tys. Na zabieg usunięcia zaćmy na Ceglanej czeka blisko 11,5 tys. chorych, a średni czas oczekiwania przekracza rok.
– podkreśliła prof. Michalska-Małecka.
Zwróciła też uwagę na będącą efektem turystyki medycznej nierówność praw pacjenta – w Polsce nie może on dopłacić, aby mieć lepszą soczewkę, za granicą to możliwe. - – podsumowała prof. Michalska-Małecka.