Dziennik Gazeta Prawana logo

Popularny wśrod nastolatek nawyk może prowadzić do raka piersi

19 października 2023, 13:18
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Żywność przetworzona a rak piersi
shutterstock
O tym, że smażona żywność szkodzi naszemu zdrowiu, wiemy od dawna. Nowe badania dostarcza kolejnych dowodów - hamburgery czy frytki nadmiernie spożywane przez nastolatki w okresie dojrzewania mogą skończyć się rakiem piersi za kilka, kilkanaście lat.

Żywność przetworzona w okresie dojrzewania może skończyć się rakiem piersi

Przetworzona żywność, dieta bogata w cukier i węglowodany mogą doprowadzić do stanu zapalnego w organizmie, a w dalszej perspektywie zwiększyć ryzyko chorób serca i nowotworowych. Teraz pojawiły się kolejne badania wskazujące, że żywność popularna wśród nastolatek, jak hamburgery, frytki czy wysokocukrowe koktajle, mogą poważnie zwiększać ryzyko raka piersi. 

Spożywanie takich produktów w czasie dojrzewania, okresie największego wzrostu biustu, może doprowadzić do rozwoju najczęstszego nowotworu złośliwego u kobiet. Tak wynika z badań przeprowadzonych ma myszach przez naukowców z Uniwersytetu Medycznego Karoliny Południowej, opublikowanych w czasopiśmie Breast Cancer Research.

Badacze okryli, że żywność przetworzona zawierająca zaawansowane produkty glikacji białek (AGE), szkodliwe dla zdrowia związki, może powodować zmiany w gęstości piersi, podobne do tych obserwowanych u pacjentek z rakiem piersi.

Myszy poddane eksperymentom podzielono na trzy grupy: grupę kontrolną karmioną zwykłą mysią dietą, grupę stosującą dietę o niskiej zawartości AGE i grupę z dietą o wysokiej zawartości AGE. Badacze uzyskali AGE w produktach dla myszy poddając żywność procesom podobnym do tych dziejących się podczas smażenia potraw. 

Analiza wykazała, że dieta bogata w AGE doprowadziła do zmian w tkance sutka, które są podobne do zmian obserwowanych u pacjentek z rakiem piersi w bardzo wczesnym stadium. Tylko myszy będące na diecie bogatej w AGE wytworzyły w piersiach nieprawidłowe komórki - zmianę, która u kobiet objawia się większą gęstością. 

Największy wzrost piersi u kobiet następuje w okresie dojrzewania, wieku, w którym nastolatki zbyt często sięgają po żywność przetworzoną. - Jej niekorzystny wpływ na piersi w bezbronnym okresie dojrzewania może zapoczątkować zmiany, które trwać mogą nawet dziesięciolecia - powiedział dr Steven Quay, lekarz i naukowiec w rozmowie z "Daily Mail". Jego zdaniem konieczne jest opracowanie wytycznych zalecających dorastającym dziewczętom dietę o jak najniższym udziale przetworzonej żywności, aby zmniejszyć w przyszłości ryzyko raka piersi.

Rak piersi - fakty

Rak piersi to najczęstszy nowotwór złośliwy u kobiet. W Polsce każdego roku w naszym kraju o raku piersi dowiaduje się 20 tys. kobiet. Ta liczba wzrosła o 50 proc. w ostatnich dwóch dekadach. Z rakiem piersi żyje w naszym kraju 140 tys. kobiet. Pogarsza się śmiertelność. Wg szacunków OECD w 2020 r. na raka piersi zmarło 41,8 / 100 tys. Polek, pięć lat wcześniej ten wskaźnik wynosił 31,1 / 100 tys.

- Tylko w Polsce obserwuje się rosnący trend umieralności z powodu raka piersi. To sytuacja niespotykana w innych krajach Europy - mówiła w 2021 r. dr hab. Joanna Didkowska, kierownik Krajowego Rejestru Nowotworów.

Niestety Polki wciąż za rzadko się badają, a na brak programów profilaktycznych nie możemy przecież narzekać. Warto o tym cały czas przypominać, a szczególnie teraz - październik jest miesiącem świadomości raka piersi.

- W Polsce jednym z czynników fatalnych statystyk jest niski odsetek kobiet zgłaszających się na badania mammograficzne. Wynosi on tylko trzydzieści parę procent, znacznie mniej niż w innych państwach. I to się przekłada na śmiertelność, czyli liczbę kobiet, które umierają z powodu raka piersi. Bo tak jak w każdym nowotworze, im bardziej rak piersi jest zaawansowany, tym większe ryzyko rozsiewu choroby - mówiła w rozmowie z dziennik.pl dr Katarzyna Pogoda, onkolog kliniczny z Kliniki Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej.

- Mamy chore, które przyjmujemy w ramach konsylium już po wstępnych badaniach. Pacjentki mówią, że czekały pół roku, rok, a nawet dłużej albo myślały, że to "coś" zniknie. A tu naprawdę nie ma co czekać, jeżeli coś nie znika, a rośnie. Często też powodem jest obawa, że zostanie rozpoznana choroba nowotworowa i "teraz to się wszystko zacznie". A niestety samo czekanie nic nie da, choroba pójdzie do przodu i wtedy trzeba będzie stosować coraz bardziej agresywne metody leczenia. Niestety, czasami panie na własne życzenie czekają i odkładają tę decyzję - podkreślała onkolożka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Adrian Dąbek
Adrian Dąbek

W mediach od początku wieku. Pisał na różne tematy (od sportu po film), ale od kilku lat zajmuje się tym najważniejszym, czyli zdrowiem. Lubi wszelkie liczby, pracować na podstawie weryfikowalnych danych, zwłaszcza dotyczących zjawisk chorobowych. W dziennik.pl od września 2023 roku. Zdobywca III (za rok 2021) i IV (za rok 2022) nagrody w konkursie "Dziennikarz Medyczny Roku" w kategorii Internet. Prywatnie lubi rzeczy na literę k – koty (ma cztery), kuchnię, kino, książki i kawę.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraChoruje nawet co trzeci dorosły. Ten cichy zabójca serca może nie dawać żadnych objawów »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj