Pancreatic Cancer Action Network, organizacja zrzeszająca pacjentów z rakiem trzustki, od kilku lat alarmuje, żeby wspierać badania i terapie, dzięki którym można byłoby zwiększyć skuteczność leczenia tego wyjątkowo agresywnego nowotworu. Rak ten - podkreśla PCAN - jest już częstszą przyczyną zgonów aniżeli rak piersi, a obecnie wyprzedzają go jedynie rak płuca oraz rak jelita grubego, najczęściej występujące choroby nowotworowe.
– powiedział dr Leszek Kraj z Kliniki Chorób Wewnętrznych Hematologii i Onkologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. –
Z najnowszych danych opublikowanych podczas niedawnego kongresu Amerykańskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej (ASCO) wynika, że rak trzustki jest jedynym na świecie nowotworem z zaledwie jednocyfrowym pięcioletnim wskaźnikiem przeżycia, sięgającym od 2 do 9 proc. W USA ostatnio zwiększył się on nieznacznie z 7 do 8 proc., a w Polsce nie przekracza 6-7 proc. Rok od postawienia diagnozy przeżywa jedynie co czwarty chory.
– wyjaśnia kierownik poradni onkologicznej Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie dr Joanna Streb.
Skuteczność leczenia raka trzustki wprawdzie jedynie stopniowo, ale w ostatnim okresie jednak się poprawia, więcej jest też opcji terapeutycznych, co daje pewne powody do optymizmu. Onkolodzy mają większe możliwości leczenia. - – podkreślił dr Kraj.
Co się zmieniło? wyjaśnił specjalista.
Najważniejsze jest ustalenie czy chory kwalifikuje się do operacji. - – podkreśla dr Kraj.
U takich chorych, którzy od początku nie kwalifikują się do operacji z powodu zaawansowania choroby – wyjaśniają onkolodzy – do wyboru są dwie terapie z użyciem chemioterapii: wielolekowy Folfirinox lub nab-paklitaksel z gemcytabiną. O zastosowaniu danej terapii decyduje ogólny stan pacjenta, bo terapia wielolekowa jest silnie toksyczna i powoduje wiele działań niepożądanych.
Od niedawna nielicznym pacjentom po operacji można zaproponować również Folfirinox jako leczenie uzupełniające, zwiększające szanse na bardziej skuteczną terapię. Po raz pierwszy pojawiła się również możliwość leczenia celowanego w raku trzustki, ukierunkowanego na mutację BRCA1/2 (tę samą, która występuje w przypadku raka piersi i raka jajnika). Ocenia się, że w przypadku raka trzustki będzie można ją zastosować u 10-20 proc. chorych.
Onkolodzy podkreślają, że od niedawna pojawiła się możliwość leczenia również w drugiej linii, czego w raku trzustki dotąd nie było. Wraz z nawrotem w leczeniu wielu nowotworów, takich jak rak jelita grubego czy rak piersi, możliwych jest nawet kilka linii terapii. Dzięki nim przynajmniej u niektórych chorych na pewien czas można doprowadzić do cofnięcia się choroby.
- - wyjaśniła dr Streb. Specjalistka przyznała, że jest to stary lek, ale został zmodyfikowany w taki sposób, że zapakowano go w liposomy (pęcherzyki fosfolipidowe), żeby lepiej przenikał do komórek nowotworowych i je niszczył. - - dodała.
– podkreślił dr Kraj. -– dodaje dr Streb.
Specjalistka zwróciła uwagę, że od wielu lat w leczeniu raka trzustki nic nowego się nie pojawiło, nie było przełomowych leków. Trzeba jednak pamiętać – dodała - że na ponad 30 badań w tym nowotworze, jakie przeprowadzono w ostatnich dziesięcioleciach, tylko trzy wypadły pozytywnie.