powiedział prof. Paweł Blecharz z Polskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej. Dodał, że badania na obecność mutacji BRCA1/2 warto wykonać na każdym etapie leczenia, jeśli nie zostało ono przeprowadzane zaraz po wykryciu choroby.
– powiedział w rozmowie z PAP prof. Blecharz, który jest kierownikiem Kliniki Ginekologii Onkologicznej Centrum Onkologii w Krakowie.
Mutacja genu BRCA1/2 występuje u jednej na 300 kobiet, ale ponieważ zwiększa ryzyko zachorowania na niektóre nowotwory, dotyczy 15 proc. kobiet z rakiem jajnika (i 5 proc. pacjentek z rakiem piersi). Mutacja ta często jednak nie jest badana u pacjentek z wykrytym rakiem jajnika, m.in. dlatego, że nie wszystkie szpitale mają kontrakty na leczenie onkologiczne obejmujące również wykonywanie testów zaburzeń onkogenetycznych.
– podkreśliła kierownik Poradni Genetycznej w Centrum Onkologii w Warszawie dr Dorota Nowakowska.
Ta sama mutacja przekazywana jest z pokolenia na pokolenie i może występować u najbliższych krewnych pacjentki. - – ostrzegała specjalistka.
Prof. Blecharz powiedział PAP, że wykrycie BRCA1/2 u osób, które jeszcze nie zachorowały, powinno skłonić do przeprowadzenia badań profilaktycznych wczesnego wykrywania raka piersi. Te osoby są bardziej narażone na ten nowotwór, ale z reguły można go wykryć tak wcześnie, że leczenie jest jeszcze bardzo skuteczne.
Znacznie trudniejsze jest wczesne wykrywanie raka jajnika. Zwykle nowotwór ten diagnozowany jest dopiero na późniejszym etapie rozwoju, gdyż nie ma badań przesiewowych takich jak w przypadku raka piersi (wykonywanych przy użyciu mammografii).
Podejmowane są próby opracowania metody wczesnego wykrywania raka jajnika dzięki regularnie wykonywanym badaniom USG oraz poziomu we krwi markera CA-125. -– powiedział PAP prof. Blecharz.
Według specjalisty najskuteczniejszą metodą uniknięcia zachorowania na raka jajnika w przypadku kobiet z mutacją BRCA1/2 jest profilaktyczne usunięcie jajników. Dr Nowakowska powiedziała, że zalecana jest ona u kobiet powyżej 35. roku życia, które nie zmierzają mieć już więcej dzieci.
– wyjaśniał prof. Blecharz. Dodał, że po zabiegu pacjentki muszą przyjmować leki hormonalne, ale nie jest prawdą, że zwiększają one ryzyko raka piersi.
Jego zdaniem nie ma aż tak dużej konieczności prewencyjnego usuwania piersi u kobiet z mutacją BRCA1/2. - – podkreślił prof. Blecharz.
Prof. Blecharz powiedział PAP, że coraz więcej Polek z mutacją BRCA1/2 zgłasza się na prewencyjne wycięcie jajników z jajowodami. - – zaznaczyła dr Nowakowska.
Dr Nowakowska powiedziała, że u 5-10 proc. kobiet z mutacją BRCA1/2, które poddały się prewencyjnemu usunięciu przydatków, w pooperacyjnym badaniu histopatologicznym wykrywa się komórki rakowe. – dodała