Kilka dni temu 62-letnia Brytyjka chora na nowotwór jajnika poddała się rewolucyjnemu zabiegowi. Lekarze ze szpitala Hammersmith w Londynie wszczepili pod jej skórę specjalną pompę (alfapompę), której zadaniem jest usuwanie niebezpiecznego płynu, jaki zbiera się w organizmie chorych na raka - informuje "Daily Mail".

Reklama


U chorych na nowotwór (zwłaszcza jajnika, jelita grubego, trzustki, macicy i piersi) zbiera się płyn w jamie brzusznej, który należy systematycznie ściągać w szpitalu. To ważne, bo gromadzenie się płynu powoduje u pacjentów dyskomfort oraz utrudnia leczenie raka. Poza tym może być przyczyną powstania wodobrzusza.


Dzięki alfapompie pacjenci mogą uniknąć wizyt w szpitalu. Płyn zostaje wydalony w sposób naturalny, wraz z moczem. Tak więc pompa na tylko ułatwia życie chorym, ale też niewątpliwie pomaga w skuteczniejszym leczeniu nowotworu.


Alfapompa jest mniejsza od iPoda. Jej twórcy dodają, że można ją stosować jako dodatkowe narzędzie monitorowania postępu rozwoju raka. Można bowiem regularnie, nieinwazyjnie (bez potrzeby wykonywania biopsji) badać komórki nowotworowe wydalane wraz z moczem. W efekcie na bieżąco można zalecać niezbędne leczenie.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>

Reklama