Dziennik Gazeta Prawana logo

Młody Einstein XXI wieku

10 marca 2013, 14:40
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
trzustka
trzustka/Shutterstock
Jack Andraka w wieku 15 lat wymyślił test na raka trzustki. Teraz pracuje nad urządzeniem, które wykryje u nas każdą chorobę.

Na początek parę faktów, a właściwie liczb. Ten test na raka trzustki jest 26 tys. razy (tak, 26 TYSIĘCY razy, to nie pomyłka) tańszy od jakichkolwiek obecnie używanych. Dzięki niemu wynik badania uzyskuje się aż 168 razy szybciej. I na dodatek jest w 99,9999999999999 proc. trafny, a taką dokładnością nie może się poszczycić żaden inny używany w medycynie test na ten rodzaj nowotworu. I jeszcze jeden fakt. Równie niecodzienny. Wymyślił go w ubiegłym roku 15-latek Jack Andraka, który pracuje już nad kolejnym przełomowym urządzeniem mającym czuwać nad naszym zdrowiem.

Tym razem młody geniusz nie działa w pojedynkę: do udziału w projekcie zaprosił dwóch innych utalentowanych nastolatków. – – mówi. Nie mają żadnego sponsora i inwestora, choć – po wielkim sukcesie Andraki – swoje drzwi otworzyły przed nimi najlepsze naukowe instytuty badawcze w Ameryce, dzięki czemu chłopcy mogą całkowicie darmo korzystać z ich aparatury. A nad czym pracuje zespół, który nazwał się Generation Z? – – mówi skromnie 16-latek.

Nie chce za bardzo wypowiadać się na temat zaawansowania prac, by nie ułatwiać zadania rywalom. Bo nad podobnym aparatem pracuje wspierany przez NASA, amerykańską agencję kosmiczną, start-up Scandalau. W tym wyścigu stawką jest nie tylko rozgłos i uznanie w naukowym świecie, ale także pieniądze. A konkretnie 10 mln dol. przeznaczone na nagrodę przez firmę Qualcomm (m.in. producenta procesorów Snapdragon przeznaczonych dla urządzeń mobilnych) i fundację X Prize za stworzenie – jak to dokładnie ujęto w regulaminie – przenośnego, mieszczącego się w dłoni urządzenia, które byłoby w stanie wykryć co najmniej 15 różnych schorzeń wśród 30 chorych pacjentów najdalej w ciągu 3 dni.

Jednak Andraka w jednym z ostatnich wywiadów uchylił rąbka tajemnicy. Wiadomo, że każdy z członków Generation Z pracuje nad innym elementem „medycznego smartfona”. On sam mówi, że zajmuje się stworzeniem „czegoś o wielkości kostki cukru, dzięki czemu można byłoby przez skórę zajrzeć do krwiobiegu, poddać błyskawicznej analizie każde białko obecne we krwi i na tej podstawie postawić diagnozę”. Pozostali młodzi naukowcy postawili przed sobą nie mniej ambitne zadania. Drugi z członków zespołu pracuje nad maszyną do USG o wielkości przeciętnej karty flash (nieco tylko większa od standardowego znaczka pocztowego), a trzeci nad równie „wielkim” urządzeniem do obrazowania metodą rezonansu magnetycznego. Dodatkowo postawili sobie za cel, by gotowe już urządzenie nie kosztowało na rynku więcej niż 50 dol. – – mówi Andraka.

Jak sam wspomina, nauką, a zwłaszcza naukami ścisłymi, interesował się od dziecka. – – opowiada.

Pracami nad testem na raka trzustki zajął się z dwóch przyczyn. Na ten rodzaj nowotworu umarł bliski przyjaciel jego rodziny, u którego lekarze długo nie byli w stanie zdiagnozować choroby. I po wypadku matki, która zapadła na bardzo rzadką szczurzą gorączkę (wywołuje ją bakteria z rodzaju śrubowców przenoszona przez gryzonie). W tym przypadku lekarze też nie byli w stanie powiedzieć, na co zachorowała. Z bezsilności zaczęli podawać penicylinę, co uratowało jej życie. – – mówi.

Swoim pomysłem, którego osią są nanorurki węglowe (pełny opis wynalazku znajduje się na SocietyForScience.org), próbował zainteresować naukowców z okolicy pracujących nad testem na raka trzustki. Z mizernym skutkiem. – – opowiada. – – rewanżuje mu się Maitra.

Po stworzeniu testu posypały się nagrody dla Jacka (m.in. Intel Science Fair), które dodały skrzydeł młodemu naukowcowi: niemal natychmiast zapowiedział udział w rywalizacji o nagrody Qualcomm oraz X Prize. – – mówi. To niejedyny problem. – – podkreśla.

Andraka, choć młody, ma w sobie też duszę biznesmena. – tłumaczy.

Dlatego technologię tworzenia testu na raka trzustki zamierza odsprzedać jednemu z dwóch wielkich amerykańskich koncernów – albo Quest Diagnostics, albo Labcorps. Nie chodzi tu tylko o cenę, jaką jest w stanie wytargować. – – mówi Jack Andraka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj