Dziennik Gazeta Prawana logo

Kto rządzi na porodówce? Awantura w sieci po wywiadzie, którego nie było

23 października 2015, 11:29
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Noworodek tuż po przyjściu na świat
Noworodek tuż po przyjściu na świat/Shutterstock
Czy położna ma zawsze rację? Czy rodząca może mieć własny pomysł na przebieg porodu? Kto kogo powinien słuchać na porodówce? A kto powinien mieć ostatnie słowo? Gorącą dyskusję na ten temat wywołała rozmowa z położną, która w dosadnych słowach opisała "fanaberie rodzących". Fundacja Rodzić po Ludzku protestuje, a szpital mówi: to nie był wywiad!

"To ja rządzę na porodówce" czy "powiedziałam Marysi dosadnymi słowami na 'k', że albo dojdziemy do porozumienia i będzie mnie słuchała, albo ja wychodzę i mówię pa. Na decyzje dałam pół godziny. W końcu się zgodziła" - to niektóre z fragmentów wywiadu, który ukazał się niedawno na portalu Natemat.pl z położną z warszawskiego szpitala na Solcu. Dwa dni temu - wskazując m.in. na te słowa - Fundacja Rodzić po Ludzku wysłała protest do władz szpitala, a także zapowiedziała interwencję u rzecznika praw pacjenta.

Nie wywiad, a luźna rozmowa

Tego samego dnia szpital zamieścił na swoim profilu na Facebooku komunikat, że wywiadu... nie było, zaś w internecie pojawił się zapis zasłyszanej rozmowy. - - czytamy w opublikowanym stanowisku. Dodano w nim również, że

W tym samym czasie na portalu Natemat przy wywiadzie zniknęło nazwisko położnej, a także zmieniono niektóre cytaty. Zniknął np. fragment o "słowach na k", a we fragmencie "czasami trzeba zamknąć drzwi, krzyknąć i powiedzieć dosadnie" zniknęło "zamykanie drzwi i krzyki".

- - wyjaśniła nam autorka rozmowy Kalina Chojnacka.

Roszczeniowe sieroty

W opublikowanym wywiadzie położna z 40–letnim doświadczeniem opowiada o swoich obserwacjach z porodówki. Jej zdaniem młode mamy i ich mężowie są roszczeniowi, zaś matki często przychodzą z przedziwnymi planami na przebieg porodu. Krytykuje również porody domowe. I postawę rozpieszczonych mężów - mówi o nich "takie sieroty".

Z drugiej strony dodaje: . Przyznaje również, w przypadku trzech rodzin przyjmowała porody babci, córki i wnuczki. - - podkreśla.

Porodówka bez prawa?

- - piszą na stronie Fundacji Rodzić po Ludzku jej przedstawicielki. I tłumaczą, że z rozmowy wybrzmiewa przyzwolenie na jawne i bezpardonowe opisywanie łamania praw pacjenta i praw człowieka na salach porodowych Szpitala na Solcu. - - wyliczają zarzuty w komunikacie. Ich zdaniem sprawa niedotrzymania rzetelności dziennikarskiej powinna zostać wyjaśniona, jednak mimo zmian wprowadzonych przez redakcję uważają, że nadal wydźwięk rozmowy jest skandaliczny. Fundacja planuje uruchomić stronę, na której można złożyć podpis pod protestem przeciw brakowi poszanowania potrzeb rodzących.

Jednak sprawa podzieliła rodzące. Pod postem na profilu facebookowym Fundacji pojawiły się dziesiątki komentarzy o często skrajnym wydźwięku. - - pisze Joanna.

Wtóruje jej Iwona, opisując swoje wspomnienia:.

Karolina odpowiada: . Inna dodaje: . .

Podobnie uważa Malwina, wspominając, że ona sama rodziła bardzo długo. - – pisze Malwina. I dodaje: .

Również według Izabeli najważniejsze jest zaufanie i zrozumienie - jak wspomina, (pisownia oryginalna) .

- - podsumowuje Paulina.

A jakie są Wasze doświadczenia z porodówek? Kto, Waszym zdaniem, powinien tam rządzić? Czekamy na WASZE KOMENTARZE!

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj