Cukier, cukier i jeszcze raz cukier

Produkty mleczne często stanowią dodatek do głównych lub podstawowy składnik posiłków, również jako przekąska dla naszych pociech. Nic dziwnego - owoce, widoczne na etykiecie mylnie przekonują nas, że inwestujemy w zdrowy i bezpieczny produkt. Ale opakowanie a zawartość i skład mogą różnić się od siebie w znacznym stopniu. Często etykieta to jedynie chwyt marketingowy, a nasz jogurt, który właśnie zakupiliśmy, niewiele ma wspólnego z owocem na wieczku czy kubku. Wystarczy sięgnąć po dowolne opakowanie znanej marki, aby przekonać się, że tylko niewielki procent składu produktu składa się z owoców (http://czytamyetykiety.pl/jogurty-owocowe/), a producenci dodają spore ilości cukru lub innych substancji słodzących (w tym strasznego - syropu glukozowo-fruktozowego). Nie lepiej się mają produkty mleczne o innych smakach, niż owocowe (waniliowe, czekoladowe i inne). Przykładowo - serek homogenizowany jednej z bardzo znanych firm zawiera w swoim składzie nie tylko cukier, ale i syrop glukozowo-fruktozowy. Czy słodzicie herbatę lub kawę pięcioma łyżeczkami cukru? A dokładnie taką ilość zawiera jedno małe opakowanie tego serka.

Nieatrakcyjne barwniki

Producenci dbają również o to, aby produkt mleczny, który zakupiliśmy, był dla nas atrakcyjny wizualnie – kojarzył nam się z naszym ulubionym owocem (np. truskawka – kolor różowy). Taki kolor bardzo często zawdzięczamy barwnikowi - koszenili (kwas karminowy, karmina, E120), którą uzyskuje się poprzez wysuszenie i sproszkowanie… owada – czerwca kaktusowego. O ile zdrowotnie może on powodować jedynie reakcje alergiczne, to raczej nieprzyjemnie jest się dowiedzieć, że nasza truskawka nie jest truskawką, a pluskwiakiem.

Złe tłuszcze – czy na pewno?

Często, przy wyborze produktów mlecznych, sugerujemy się zawartością tłuszczu w tym produkcie. - Wiele osób na diecie redukcyjnej (odchudzającej) sięga po produkty mleczne 0% zawartości tłuszczu lub typu light. Nic bardziej błędnego – producenci brak smakowitego tłuszczu, muszą zrekompensować dodatkiem… większej ilości cukru lub innych substancji słodzących. Ponadto zawarte w produktach mlecznych witaminy rozpuszczalne w tłuszczach (A, D) bez tłuszczu po prostu… nie wchłaniają się, czyniąc nasz produkt mleczny niemalże jałowym, a na pewno niedostarczającym nam wszystkich niezbędnych składników odżywczych – podkreśla Dominika Łuczak – dietetyk i konsultant Klienta w http://apeteat.pl/

Czytajmy etykiety!

Przy zakupie jakiegokolwiek produktu, zawsze powinniśmy sugerować się tym, co jest napisane na etykiecie. O ile producent w sprawie obrazka na opakowaniu może nas oszukać, tak jeśli chodzi o skład produktu, musi nam opisać całą prawdę. Dlatego też sięgając po produkty mleczne, kieruj się kilkoma prostymi zasadami, które w banalny sposób ułatwią nam wybór:

• wybieraj produkty WYŁĄCZNIE naturalne – zawsze smak możesz wytworzyć samodzielnie, dodając własne dodatki, takie jak ulubione owoce czy orzechy,
• im krótsza lista składników, tym produkt mleczny będzie lepszej jakości,
• unikaj wszystkich sztucznych aromatów i barwników,
• staraj się wybierać produkty bez dodatków typu kolorowe drażetki, płatki owsiane, dżemy i inne,
• tłuszcz w diecie jest ważny – staraj się wybierać produkty o umiarkowanej zawartości tłuszczu,
• zwróć uwagę na termin przydatności do spożycia.

My jesteśmy zwolennikami przygotowania własnych „smakowych jogurtów”: w trzy minuty jesteśmy w stanie przygotować sobie smaczny, sycący i zdrowy posiłek, poprzez dodanie własnych owoców - świeżych lub mrożonych (zblendowanych – w formie koktajlu, pokrojonych w kostkę lub według uznania). Nie musimy koniecznie dodawać cukru – przecież owoce same w sobie są słodkie. Warto też zadbać o własne dopełnienie naszego produktu mlecznego – płatki zbożowe pełnoziarniste (nie błyskawiczne), orzechy, suszone owoce czy nasiona. W ramach rozsądku - zaszalej! Inwencja twórcza i wyobraźnia w tworzeniu zdrowego i atrakcyjnego dla Ciebie posiłku jest jak najbardziej wskazana.