Mięso owadów jest bogate w aminokwasy, tłuszcze, cukry, posiada też dużą koncentrację niektórych witamin z grupy B i K – podkreślił ekspert z Katedry Zoologii Bezkręgowców i Hydrobiologii Uniwersytetu Łódzkiego.
Owady jadane są od ponad 5 mln lat, kiedy to nasi przodkowie - pierwsze hominidy, czyli istoty przypominające bardziej małpy człekokształtne, wędrując przez sawanny w Afryce spożywały owady jako dodatkowy pokarm białkowy, zbierając je i iskając się wzajemnie, aby w ten sposób zacieśniać więzy.
Przez tysiące lat sytuacja zmieniła się, ale owady pozostają w menu wielu ludzi na świecie. Powodów jest kilka. - - wyjaśnił dr Jaskuła.
W owadach istotna jest także duża koncentracja różnych witamin m.in. z grupy B i K. - - opowiadał.
W Azji Południowo-Wschodniej spożywane są niemal wszystkie owady. Na targach można tam spotkać np. szaszłyki robione z larw różnych motyli i ich poczwarek, w zupach można znaleźć zaś rozmaite pluskwiaki.
wyjaśnił ekspert z UŁ.
Jeżeli chodzi o przyrządzanie owadów, to ich pancerzyk chitynowy jest niejadalny. Najczęściej małe owady zjadane są całe (ale pancerzyk nie jest przez człowieka trawiony), albo wydobywane są z nich ich miękkie części.
opowiadał zoolog.
W Kolumbii zjada się mrówki prażone w sposób podobny, jak popcorn. W Meksyku w analogiczny sposób przyrządza się pluskwiaki z rodziny tarczówkowatych, które w Polsce występują często na malinach i charakteryzują się bardzo nieprzyjemnym zapachem, którym odstraszają wrogów.
- dodał dr Jaskuła.
I choć z punktu widzenia Europejczyka konsumowanie owadów wydaje się dosyć dziwne, to – jak przypomniał zoolog – z szacunków międzynarodowej organizacji FAO (Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa) wynika, że każdego dnia ok. jednej trzeciej ludności Ziemi, czyli ponad 2 mld osób, spożywa owady.
- podkreślił dr Radomir Jaskuła.