Dziennik Gazeta Prawana logo

Absurd, głupota? Niebezpieczeństwo! Czym jest DIETA WACIKOWA?

26 września 2016, 23:03
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Waciki
Waciki/Shutterstock
Mówi się, że dieta wacikowa to wymysł modelek, które muszą być ekstremalnie chude. Młode kobiety uciekają się więc do wszelkich – nawet niebezpiecznych metod odchudzania. Jak bardzo sobie szkodzą?

Niebezpieczne trendy w odchudzaniu to temat rzeka. Nie będziemy się jednak w nim „zanurzać”, by nie inspirować osoby chcące za wszelką cenę zrzucić nadliczbowe kilogramy. Nie wymienimy więc wszystkich dziwnych i niebezpiecznych sposobów na szczupłą sylwetkę. Ograniczymy się do diety wacikowej, która w ostatnim czasie stała się popularna.

Czym jest dieta wacikowa? To nic innego jak zjadanie bawełnianych kuleczek z waty – takich, jakich używamy na przykład do demakijażu. Aby nadać im smak, zanurza się je w soku, koktajlach, zupie. Już po kilku „kęsach” pojawia się uczucie sytości bez ryzyka dostarczenia organizmowi dużej ilości kalorii. Niektórzy posilają się wacikami przed posiłkiem, by potem zjeść jak najmniejszą porcję normalnego jedzenia. Inni żywią się wyłącznie wacikami, popijanymi wodą.

Waciki w żołądku pęcznieją, bo wchłaniają wodę. Szybko pojawia się uczucie sytości, ale to oszustwo - przecież organizm nie otrzymał dawki potrzebnych składników odżywczych oraz niezbędnej porcji kalorii. Szacuje się, że jedna kuleczka nasączona łyżką soku owocowego dostarcza zaledwie 5 kcal, a zdrowy człowiek prowadzący normalny tryb życia potrzebuje codziennie minimum 1000 kcal. Dlatego dieta wacikowa to nic innego jak wyniszczająca organizm głodówka.

Każdy, kto ma choćby mierne pojecie o prawidłowym odżywianiu się, wie, że dieta wacikowa jest niebezpieczna. Po pierwsze, skutkuje niedożywieniem. Organizm, któremu nie dostarczamy składników odżywczych, szybko zaczyna czerpać ze swoich zasobów, co skutkuje nie tylko gwałtowną i spektakularną utratą wagi, ale i szybkim skrajnym wyczerpaniem. Co istotne, w organizmach nastolatek, które nieprawidłowo odżywiały się w okresie intensywnego rozwoju, obserwuje się nieodwracalne zmiany.

Po drugie, dieta wacikowa jest toksyczna. Waciki często tylko z nazwy są „bawełniane”, bo w rzeczywistości produkowane mogą być z włókna poliestrowego, które zawiera mnóstwo szkodliwych substancji chemicznych, np. wybielaczy.

Po trzecie, wyobraź sobie, że jesz kawałek materiału (często ubrania produkowane są z włókna poliestrowego). Nie dość, że grozi to zadławieniem, to jeszcze może skutkować niedrożnością przewodu pokarmowego spowodowaną uwięzieniem w nim „ciała obcego”. Taka sytuacja w najlepszym razie skończy się bólem brzucha, nudnościami, biegunką czy zaparciami, ale może też skutkować śmiercią.

Po czwarte, dieta wacikowa to nic innego jak zaburzenie odżywiania, od którego prosta droga do jadłowstrętu psychicznego. Może być tak, że ten szkodliwy sposób odżywiania się zapoczątkuje anoreksję i bulimię – zaburzenia psychiczne wiążące się ze strachem przed przybieraniem na wadze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj