Z całodobowych obserwacji myszy wynika, że nocne podjadanie jest najprostszą drogą do otyłości. Badania te potwierdziły podstawową zasadę dietetyki - najważniejsze jest jedzenia posiłków o ściśle określonych porach dnia.

Reklama

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>

Prowadzący badania, dr Satchidananda Panda z amerykańskiego Salk Institute for Biological Studies sugeruje, że każdy organ ma swój wewnętrzny zegar, który w określonym czasie pobudza, bądź zwalnia tempo jego pracy.

Kładziemy nacisk na to, co jemy, a zupełnie nie analizujemy tego, kiedy to robimy i jaki to ma wpływ na nasz organizm - zauważa dr Panda. Dodaje, że ten aspekt powinien być brany pod uwagę, jako jedna z kluczowych przyczyn otyłości.

Naukowiec podkreśla, że w widoczny sposób w ostatnich latach zmieniły się nawyki żywieniowe ludzi. Mamy coraz więcej powodów, aby kłaść się późno spać, a tym nocnym posiedzeniom, często przy komputerze, zazwyczaj towarzyszy jedzenie. A to, jak się okazuje, może w istotny sposób wpływać na masę ciała.