Choć dietetycy mówią jasno: "przyczyną otyłości jest nadmierna konsumpcja", systematycznie wskazuje się kolejnych winowajców nadwagi. Na celowniku znalazły się już geny, winny otyłości jest również materiał typu lycra, ogłosiło niedawno amerykańskie radio NPR.

Zdrowie Dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>

Według doniesień amerykańskiej rozgłośni radiowej National Pulic Radio (NPR) jedną z przyczyn otyłości może być wynaleziony pod koniec lat 50. elastyczny materiał lycra. Idąc tym tropem można wnioskować, że rozciągliwy materiał powoduje, że ubrania dopasowują się do naszej sylwetki, przez co nie zauważamy drobnych różnic w rozmiarze ubrania.

"Dawniej, gdy szyliśmy garnitur, czy płaszcz - wszystko było niemalże konstruowane, prawie jak okręt wojenny" - wyjaśnia w radiowej audycji projektant George Simonton. "Dziś mamy równie piękne ubrania, jednak musimy również zadbać o komfort ich noszenia, dlatego do większości ubrań dodaje się stretch" - dodaje.

Jak wskazują amerykańskie badania, marki chętnie urozmaicają tkaniny, z których wykonywane są ubrania właśnie o elastyczne tworzywa. Niestety, jak alarmują specjaliści, to sprawia, że nie zauważamy, kiedy koszula staje się za ciasna, a spodnie przestają się dopinać.


Do dyskusji włączyli się również słuchacze, jedna z pań przyznała, że elastyczne ubrania nie do końca powodują otyłość. One są zwyczajnie stworzone dla osób z nadwagą. Kolejna słuchaczka również krytycznie odniosła sie do tego zjawiska. Zwraca uwagę na nieco inny aspekt, jak nazywają to Amerykanie "efektu spandex".

"To zwykła nieuczciwość. Osoby z nadwagą noszą ubrania, których prawdopodobnie nosić nie powinni, a to dlatego, że źle w nich wyglądają".