Naukowcy z Uniwersytetu Harokopio w Atenach sprawdzili wyniki ponad 50 dużych badań nad dietą śródziemnomorską. I piszą na łamach „Journal of the American College of Cardiology”, że przejście na taki styl odżywiania znacząco obniża ryzyko wystąpienia syndromu metabolicznego u pacjentów.

Reklama

O syndromie tym możemy mówić, gdy osoba badana ma przynajmniej trzy z pięciu objawów - ciśnienie krwi równe lub wyższe niż 130/85, poziom cukru we krwi równy lub większy niż 100 mg/dL, obwód talii równy lub większy niż 90 cm u kobiet i 100 cm u mężczyzn, zbyt niski poziom dobrego cholesterolu HDL oraz poziom trójglicerydów równy lub wyższy niż 150 mg/dL.

Jak przekonuje główny autor badań, dr Demosthenes Panagiotakos, dieta śródziemnomorska to jeden z najlepszych sposobów żywienia o udowodnionej skuteczności w przedłużaniu życia. Zmniejsza ryzyko śmierci w wyniku choroby wieńcowej, cukrzycy typu 2 czy niektórych rodzajów raka. Utrzymuje odpowiedni poziom cholesterolu. Zapobiega również otyłości brzusznej, nadciśnieniu, reguluje metabolizm glukozy.

Niestety, dieta śródziemnomorska nadal nie jest wśród Polaków zbyt popularna. Choć wprowadzenie jej zasad do codziennego jadłospisu wcale nie jest trudne, to wymaga od nas nieco wyrzeczeń.

Przede wszystkim, czerwone mięso należy jak najczęściej zastępować rybami morskimi (łosoś, śledź, makrela), które obfitują w zdrowe nienasycone kwasy tłuszczowe. Zamiast białego pieczywa powinniśmy sięgać po produkty pełnoziarniste, bogate w błonnik i witaminy z grupy B. Do każdego posiłku należy włączyć świeże warzywa i owoce, wśród których szczególne miejsce zajmują pomidory – bezcenne źródło likopenu i potasu. Nie powinniśmy również zapominać o przetworach mlecznych, a zwłaszcza o jogurtach i twarogu.