Spór o L4

Z jednej strony, polskie sądy łagodzą podejście do tego tematu zwolnień lekarskich, uznając, że zwolnienie lekarskie niekoniecznie musi oznaczać całkowite ograniczenie aktywności, a z drugiej strony, ZUS ma wyraźnie inne stanowisko w tej sprawie.

Reklama

Co wolno robić na L4?

"Polskie sądy nie widzą niczego w złego w wykorzystywaniu zwolnienia lekarskiego, które nie wymaga leżenia w łóżku, na zwykłe czynności życia codziennego" - napisano w "Dzienniku Gazecie Prawnej.

"Rozmowa o pracę, wyprawa w tropiki, wspieranie rozwodzącej się przyjaciółki czy sporty ekstremalne - to, jak się okazuje, dopuszczalne aktywności na zwolnieniu lekarskim" czytamy w "DGP".

Warto jednak zauważyć, że różnice w interpretacji tego tematu pojawiają się na tle zapisów zawartych w art. 17 ustawy zasiłkowej, który przewiduje możliwość utraty zasiłku chorobowego w przypadku, gdy zwolnienie lekarskie jest wykorzystywane niezgodnie z jego przeznaczeniem. Oznacza to, że osoby przebywające na L4 nie mogą wykonywać pracy zarobkowej, ani angażować się w czynności, które mogą opóźniać ich powrót do zdrowia – np. nadużywać alkoholu, brać udziału w imprezach towarzyskich, spędzać całych dni na zakupach w galerii handlowej czy uprawiać intensywnej pracy fizycznej.

Co uważają sądy?

Reklama

Sądy, jak wskazuje "Dziennik Gazeta Prawna", mają bardziej liberalne podejście do kwestii aktywności na L4, dopuszczając codzienne czynności, jak zakupy, wyjście na pocztę, wizyty u lekarza czy krótkie spacery. Z drugiej strony ZUS, mimo tej łagodności, może uznać niektóre czynności za nadużycie. Co ciekawe, w sprawach dotyczących pracy zarobkowej ZUS jest bardzo restrykcyjny, uznając jakiekolwiek nieuzasadnione wykonywanie pracy za powód do odebrania zasiłku.

"Zakaz wykonywania pracy zarobkowej ma jeszcze bardziej restrykcyjny wydźwięk, a sądy pozwalają w tym aspekcie jedynie na sporadyczną, incydentalną, wymuszoną okolicznościami aktywność zawodową" - tłumaczy gazeta.