Rekordowo niska liczba urodzeń w Polsce

Główny Urząd Statystyczny opublikował najnowsze dane demograficzne dotyczące Polski. Wynika z nich, że we wrześniu urodziło się w naszym kraju 22,1 tys. dzieci. To trzeci najniższy wynik od II wojny światowej. Gorsze były jedynie tegoroczny kwiecień, gdy na świat przyszło 20,8 tys. dzieci oraz luty bieżącego roku z 21,7 tys. urodzeń.

We wrześniu ubiegłego roku urodziło się 26,7 tys. dzieci. To oznacza, że w minionym miesiącu na świat przyszło o niemal jedną piątą mniej dzieci niż w tym samym miesiącu ubiegłego roku.

Reklama

Dramatycznie wyglądają też dane pokazujące sumę z minionych 12 miesięcy. Od października ubiegłego roku do września obecnego urodziło się 280 tys. dzieci. Tak źle nie było nigdy. W tym samym czasie zmarło 414,1 tys. osób. To oznacza ubytek ludności w skali kraju na poziomie ponad 134 tys.

Dane GUS zaprezentował na Twitterze m.in. Rafał Mundry, doktorant UW, specjalista ds. polityki gospodarczej.

Zapaść demograficzna się pogłębia

Zapaść demograficzna w Polsce trwa od kilku lat. Nie pomagają żadne zachęty ani programy mające poprawić dzietność wprowadzone przez rządzących. W 2022 r. zmarło w naszym kraju ponad 448 tys. osób. To jedno z najtragiczniejszych lat w historii Polski. W czasach powojennych gorzej było w dwóch latach pandemicznych (2020 i 2021), gdy na bilans złożyły się ofiary COVID-19 a także tzw. nadmiarowe zgony.

Od stycznia do grudnia 2022 r. urodziło się 305 tys. dzieci w Polsce. To znacznie mniej niż w całym w 2021 r., gdy na świat przyszło ponad 331 tys. nowych istnień. A zdaniem wielu ubiegłoroczny wynik i tak jest zawyżony z powodu wliczenia do ogólnej sumy dzieci urodzonych przez ukraińskie kobiety.

Populacja Polski w ubiegłym roku zmniejszyła się o 143 tys. Nic nie wskazuje, żeby obecny rok miał być lepszy pod tym względem.

Fatalna dzietność Polaków

Od kilku dekad spada współczynnik dzietności w Polsce. W 1980 wynosił 2,28, od kilku lat jest to poniżej 1,4. "Współczynnik dzietności w 2015 r. wynosił 1,29. W latach 2016—2019 wzrósł nieco, do poziomu 1,4, a następnie znów się zmniejszył i w 2021 r. wyniósł 1,32" — pisała Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę w raporcie "Dzieci się liczą 2022".

A przypomnijmy, że współczynnik dzietności, czyli inaczej wskaźnik zastępowalności pokoleń mówiący o tym, czy uda się utrzymać liczbę ludności kraju na stałym (czyli nawet nie większym) poziomie, wynosi około 2,2.

Opublikowany w marcu raport Eurostatu dotyczący dzietności w Europie w roku 2021 pokazał, że Polska ze współczynnikiem wynoszącym 1,33 znalazła się na końcu zestawienia. Zajęliśmy 31. miejsce na 35 sklasyfikowanych państw.

Jak to będzie wyglądało w obecnym roku? Na pewno nie lepiej. Wg prognoz The World Factbook, raporcie opracowywanym przez CIA, znajdziemy się na 213. miejscu na wszystkie 227 ujęte w zestawieniu terytoria.

Wskaźnik dzietność w krajach świata wg CIA / Materiały prasowe

Choć wartość wskaźnika dla Polski prognozowana w tym raporcie (1,4) jest zdecydowanie zawyżona.