Dziennik Gazeta Prawana logo

Moda na singlowanie czy coraz częstsza (i dotkliwa) FILOFOBIA?

11 października 2023, 19:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Samotność, depresja
Samotność, depresja/Shutterstock
Filofobia, czyli lęk przed zakochaniem, strach przed miłością, nie jest zaburzeniem nowym, bo obserwowana była i badana przez psychologów już kilkadziesiąt lat temu. Ale właśnie teraz jest o niej głośno i łączy się to z szybkim rozwojem technologii oraz pandemią, która wiązała się z koniecznością izolacji społecznej.

Filofobia to termin, który wywodzi się od greckich słów: filos – kochany i phobos – strach. Jak każda fobia, jest zaburzeniem lękowym, które utrudnia codzienne funkcjonowanie. Osoby z filofobią unikają miejsc i sytuacji, w których mogliby kogoś poznać. Nie chcą nawiązywać żadnych kontaktów. Najchętniej nigdzie by nie wychodzili, bo nawet przelotny kontakt, np. z nieznajomym na ulicy, wywołuje paraliżujący strach. Mają blokadę psychiczną i fizyczną, która uniemożliwia im wejście w bliższą relację.

Skąd się bierze strach przed miłością – uczuciem, które przecież uskrzydla, jest dobrym doświadczeniem życiowym? Uczeni nie dają jednej odpowiedzi, ale łączą filofobię z przeżyciami z dzieciństwa, kiedy budujemy więź z rodzicami i z przeżyciami późniejszymi, kiedy budujemy relację w związku. Osoba filofobiczna może mieć za sobą przykry rozwód rodziców albo swój własny. Albo strach przed miłością jest wynikiem długiego życia w samotności. Do tego uczeni - jako czynniki ryzyka filofobii - wskazują uwarunkowania genetyczny, jak również niskie poczucie własnej wartości.

Jak się objawia filofobia? To przede wszystkim lęk przed zakochaniem, który skutkuje tym, że unikamy nawiązywania bliższych relacji. Osoba filofobiczna jest samotna, ale nie do końca z własnego wyboru. Czyli ta samotność jest źródłem jej cierpienia.

Do tego pojawiają się symptomy fizyczne, jak nadmierna potliwość, szybkie bicie serca, drżenie rąk, ból i zawroty głowy, mdłości, omdlenia. Kiedy są nasilone, może pojawić się atak paniki i chęć ucieczki. Filofobii często towarzyszą stany depresyjne.

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt związany z filofobią. Jeśli osoba filofobiczna wejdzie w relację z kimś innym – na próbę, by się przekonać, czy jest w stanie się w kimś zakochać, zwykle ten związek jest skazany na porażkę. A to krzywdzące wobec nieświadomej niczego drugiej strony.

Jeśli mamy behawioralne przyczyny filofobii, można je przepracować na terapii poznawczo-behawioralnej. Natomiast w ramach tzw. terapii ekspozycyjnej dąży się do opanowani objawów somatycznych, które utrudniają normalne funkcjonowanie.

W wyjątkowo ciężkich przypadkach potrzebne jest leczenie farmakologiczne. Stosowane są leki antydepresyjne.

Specjaliści podkreślają, że najważniejsze jest uświadomienie sobie swojego problemu. Jeśli osoba chora zda sobie sprawę z tego, jaka fobia jest źródłem jej cierpienia, może starać się ją pokonać.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj