Biuro prasowe Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu poinformowało w czwartek, 1 grudnia, że najwybitniejsi specjaliści zdrowia publicznego z Polski i zagranicy zjechali do Wrocławia, by dyskutować nad nowymi wyzwaniami zdrowotnymi, jakie przyniosły ze sobą kolejne kryzysy.

Reklama

Pandemia COVID-19, wojna w Ukrainie i jej konsekwencje ekonomiczne w wielu aspektach wpływają na wskaźniki zdrowotne całej populacji. To jedne z ważniejszych problemów, poruszanych podczas dwudniowej międzynarodowej konferencji "Zdrowie Populacyjne w obliczu kryzysu” - napisano w komunikacie.

Organizatorami spotkania są: Katedra Zdrowia Populacyjnego Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu oraz Polskie Towarzystwo Zdrowia Publicznego. Konferencja prowadzona jest w formie hybrydowej.

- Zastanawiamy się wspólnie, jak ma wyglądać zdrowie publiczne w dobie kryzysów. Z licznych badań wynika, że borykamy się ze starymi problemami, ale w zupełnie nowej odsłonie. Na pewno konieczne jest poszukiwanie nowych dróg dotarcia do społeczeństwa. Znamy czynniki ryzyka większości chorób, ale ich implementacja w populacji jest za słaba. Wiedza, jaką mają naukowcy, w zbyt małym stopniu przekłada się na zmiany w zachowaniach ludzi - powiedziała cytowana w komunikacie dr hab. Katarzyna Zatońska, prof. UMW, kierownik Katedry Zdrowia Populacyjnego UMW.

Prezes Polskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego, reprezentujący także Katedrę Zdrowia Populacyjnego UMW prof. Andrzej Fal podkreślał rolę profilaktyki, w której wyraża się dbałość o zdrowie populacji. Przypomniał także, że z powodu niezakaźnych chorób przewlekłych co roku na świecie umiera wielokrotnie więcej osób niż w czasie pandemii było ofiar zakażenia koronawirusem. Z niezakaźnymi chorobami przewlekłymi borykają się społeczeństwa różnych kultur, stanowią więc wspólne wyzwanie zdrowia populacyjnego w wielu krajach.

Nadwaga i otyłość, nadciśnienie, palenie papierosów, nadmierne spożycie alkoholu - te czynniki ryzyka chorób cywilizacyjnych są takie same niemal na całym świecie, co potwierdzają liczne badania w różnych krajach.

Wrocławscy naukowcy z UMW uczestniczą m.in. w wieloletnim badaniu PURE (The Prospective Urban Rural Epidemiology), które obecnie obejmuje 27 krajów świata. Badaniem objętych jest ok. 3 tys. mieszkańców Wrocławia i okolicznych miejscowości. - Wśród naszych badanych mamy 40 proc. osób z nadwagą i 30 proc. otyłych. To prawdziwa epidemia, z którą musimy coś zrobić - powiedział prezentując wyniki PURE prof. Andrzej Szuba, kierownik Kliniki Angiologii, Nadciśnienia Tętniczego i Diabetologii UMW.

Reklama

Realizowane przez UMW wspólnie z Urzędem Miejskim Wrocławia badania populacyjne dzieci w wieku szkolnych i ich opiekunów PICTURE także ujawniły problem nadwagi.

- Jednocześnie dowiedzieliśmy się, że wiele dzieci ma niedowagę i to także jest problemem. PICTURE wciąż trwa, ale już teraz dzięki niemu dysponujemy ogromną bazą danych, które posłużą kolejnym badaniom - powiedział kierujący tym badaniem dr hab. Tomasz Zatoński, prof. UMW.

Podczas konferencji wiele mowy było o nałogach, z których najbardziej powszechne dotyczą papierosów i alkoholu.

W Polsce naukowcy zauważają ogromny spadek liczby palaczy. I na tym optymistyczne wnioski się kończą, bo okazuje się, że Polacy jeden nałóg zastępują drugim. Od 2000 r. następuje stały wzrost konsumpcji alkoholu. Obecnie jesteśmy pod tym względem na drugim miejscu w Europie - po Łotwie - czytamy w komunikacie.

Pijemy nie tylko więcej, ale i inaczej, na co wpływ miała także pandemia. Z badania zrealizowanego przez Polskie Towarzystwo Zdrowia Publicznego wynika, że po pandemii Polacy coraz częściej wybierają mocne alkohole. Po raz pierwszy od dwudziestu lat spada natomiast spożycie piwa, co zdaniem ekspertów, jest złym prognostykiem dla walki z ryzykownym i nadmiernym piciem - napisano w komunikacie.