- Nasze badania wskazują, że neurologiczny system obronny odgrywa większą niż sądzono rolę w skłonności do pomagania innym. Nie jest to zgodne z powszechnie powtarzaną zasadą, że musimy przełamać strach, aby być w stanie pomóc innym w niebezpieczeństwie – zauważa autor analizy Andreas Olsson.

Reklama

Do badań - a właściwie udziału w eksperymencie - rekrutowano 49 zdrowych ochotników. Mieli oni zdecydować, czy w danej sytuacji chcą pomóc nieznajomej osobie uniknąć łagodnego wstrząsu elektrycznego. Jednak jeśli zdecydowali się pomóc, istniało ryzyko, że sami doznają takiego samego elektrowstrząsu. Nieznajoma osoba obserwowana była przez uczestników na ekranie. Podczas eksperymentu mierzono aktywność mózgu badanych osób.

Naukowcy zaobserwowali, że ciało migdałowate, które odpowiedzialne jest za podstawowe odruchy obronne, było także zaangażowane w chęć pomocy innym.

Intensywność, z jaką ciało migdałowate i region wyspy przedstawiały zagrożenie dla uczestnika, determinowały to, czy pomoże on innej osobie. Pozostałe obszary mózgu nie były zaangażowane w ten proces.

- Podczas kolejnych eksperymentów postaramy się zrozumieć, w jaki sposób obecność innych osób wpływa na naszą skłonność do pomagania innym w sytuacji zagrożenia – mówi Olsson.