Wyniki tej pracy zostały zaprezentowane na 35. Kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii, który odbywa się w dniach 15-18 października w Wiedniu.

Naukowcy z Uniwersytetu w Uppsali w Szwecji prowadzili badania na małej grupie 10 zdrowych kobiet. Podano im donosowo dawkę nikotyny, która odpowiadała dawce obecnej w jednym papierosie. Jednocześnie wstrzyknięto im radioaktywny wskaźnik połączony z cząsteczką przyłączającą się do aromatazy – enzymu określanego też jako syntaza estrogenu. Aromataza odpowiada za syntezę tego hormonu płciowego.

Reklama

Aromataza produkowana jest nie tylko w jajnikach, ale również w komórkach skóry i w różnych rejonach mózgu, w tym w podwzgórzu, hipokampie, ciele migdałowatym. Z badań (opublikowanych m.in. na łamach „Journal of Comparative Physiology A” w 2018 r.) wynika, że może ona wpływać na funkcjonowanie mózgu u kobiet, a także regulować różne zachowania.

Szwedzcy naukowcy wykorzystali metody obrazowania mózgu, w tym rezonans magnetyczny (MRI) oraz pozytonową tomografię emisyjną (PET) do śledzenia obecności aromatazy w mózgu pacjentek. Okazało się, że już pojedyncza dawka nikotyny zredukowała ilość aromatazy w mózgu. Efekt ten dotyczył wzgórza, które jest częścią układu limbicznego, odpowiedzialnego za reakcje emocjonalne i zachowania.

Reklama

- Po raz pierwszy zaobserwowaliśmy, że nikotyna wygasza w mózgu mechanizm odpowiedzialny za produkcję estrogenu u kobiet. Jesteśmy zaskoczeni, że ten efekt występuje nawet pod wpływem pojedynczej dawki nikotyny, odpowiadającej dawce z jednego papierosa, co pokazuje, jak silny wpływ ma palenie na kobiecy mózg – skomentowała główna autorka pracy prof. Erika Comasco.

Zaznaczyła, że odkrycie jej zespołu jest wstępne. Naukowcy wciąż nie mają pewności, jak to wpływa na zachowanie czy zdolności poznawcze kobiet. Jak zaznaczyła Comasco, wiadomo jedynie, że nikotyna oddziałuje na ten obszar mózgu i że jest to obszar, na który oddziałują też inne substancje uzależniające.

Jak nikotyna wpływa na kobiety i mężczyzn?

Reklama

Badaczka przypomniała, że kobiety i mężczyźni reagują w odmienny sposób na nikotynę. Panie są bardziej oporne na działanie nikotynowej terapii zastępczej i mają większą skłonność, by wrócić do nałogu nikotynowego podczas terapii odwykowej. Są też bardziej narażone na choroby związane z paleniem, w ty raka płuca czy zwały serca. Biologiczne podłoże tych różnic nie jest jednak znane.

- Musimy teraz lepiej zrozumieć, czy wpływ nikotyny na układ hormonalny ma tu jakieś znaczenie – podkreśliła Comasco.

Zaznaczyła zarazem, że badanie jej zespołu zostało przeprowadzone na zbyt małej grupie kobiet. - Potrzebujemy większej grupy, by potwierdzić nasze odkrycie. Niemniej jednak, wniosek jest taki, że nikotyna różnorodnie wpływa na mózg, w tym na produkcję w nim hormonów płciowych, jak np. estrogen – powiedziała.