Aftą nazywamy płytką, kilkumilimetrową zmianę na błonie śluzowej jamy ustnej, dziąseł, wargi lub języka. Pokryta jest szarym bądź bladożółtym nalotem i otoczona czerwoną obwódką zapalną. Może swędzieć, piec lub boleć, choć te niewielkie w większości nie powodują żadnych objawów.
– zauważa lek. stom. Monika Stachowicz z Centrum Leczenia i Profilaktyki Paradontozy w Warszawie.
Ze względu na wielkość i przyczynę afty dzielą się na: afty drobne, które mają do 5 mm średnicy i są najbardziej rozpowszechnione, bo to 8 na 10 przypadków; afty duże (5 i więcej milimetrów) – należą do rzadszych; jak również te spowodowane infekcją wirusową, czyli afty opryszczkowe. Dwa ostatnie rodzaje dotykają po 10 proc. pacjentów spośród sygnalizujących problem aftoz.
Wiele przyczyn, jeden skutek - afty
Za główne przyczyny aft uznaje się osłabioną odporność, niedostateczną higienę jamy ustnej i niedobory witaminowe, szczególnie tych z grupy B, wśród których za najistotniejszą wskazuje się kobalaminę, czyli witaminę B12.
– wyjaśnia dr Stachowicz.
Stres może mieć różne źródła, ale biologicznie w organizmie cechuje się pobudzeniem układu autonomicznego i podniesionymi poziomami hormonów stresu, czyli kortyzolu, adrenaliny i noradrenaliny. Ich działanie osłabiające układ odpornościowy jest powszechnie znane. Trudno go też unikać, bo współczesny tryb życia jest odmienny niż prowadzony przez praprzodków, a według naukowców – ewolucyjnie nie nadążyliśmy za zmianami. Podstawową reakcją jest tzw. walcz lub uciekaj, która w wielu dzisiejszych sytuacjach wydaje się nie do zrealizowania, bo musimy się ze stresem mierzyć w szkole, pracy i wielu sytuacjach codziennych. Trudno od nich uciec, a tym bardziej walczyć, jeśli rozumiemy to jako bezpośrednią konfrontację z użyciem siły. O ile reakcja ta dobrze sprawdza się w sytuacjach nagłego i krótkotrwałego stresora, to przy przedłużającym się odczuwaniu napięcia, lęku oraz stresu może prowadzić do zachwiania równowagi w organizmie.
−– mówi ekspertka.
Uwagę trzeba zwrócić również nie tylko na to, czy myjemy zęby, ale czym to robimy. Badacze wskazują, że obecny w pastach do zębów związek o nazwie laurylosiarczan sodu, który na etykietach oznaczany jest też skrótem „SLS”, działa drażniąco na skórę i błony śluzowe. Jest wykorzystywany przez producentów m.in. do uzyskania efektu pienienia się pasty.
Do przyczyn należy zaliczyć też tzw. kserostomię, czyli obniżony poziom wydzielania śliny. Jest niezwykle ważna dla utrzymania homeostazy jamy ustnej, a to za sprawą obecności w składzie wielu białek o działaniu przeciwbakteryjnym, przeciwgrzybiczym i zwalczającym wirusy. Kiedy jej ilość spada, co może być związane z wiekiem, chorobami (również autoimmunologicznymi!) bądź stresem – ryzyko aftoz, ale też próchnicy i paradontozy, znacząco rośnie.
Sposoby na afty
Niepokoić powinny nas przede wszystkim afty, które długo nie ustępują lub lubią powracać. Te pojedyncze – o ile nie bolą – nie wymagają konkretnego leczenia, ale są wskazówką, by baczniejszą uwagę przywiązywać do higieny jamy ustnej.
wyjaśnia stomatolog.
Jak dodaje dr Stachowicz, jednym z czynników ryzyka są też steroidy wziewne stosowane powszechnie w leczeniu astmy oskrzelowej. Miejscowo mogą prowadzić do obniżenia odporności, podrażnień, a co za tym idzie: aft, pleśniawek, a nawet kandydozy. Jak sobie radzić? Przepłukiwać usta wodą po przyjęciu dawki leku i dbać o higienę inhalatora.
Płukanki na afty
Z pewnością jednym z pierwszych preparatów, po jakie sięgniemy, będą płukanki. Można je przygotować samemu w domu lub zaopatrzyć się w odpowiednią w aptece. Domowe sposoby to płukanka z łyżeczki soli na szklankę wody lub łyżeczkę 3% wody utlenionej na szklankę wody. Taką miksturą płuczemy usta 2-3 razy dziennie po kilkadziesiąt sekund.
Płukanka z apteki też będzie dobrym wyborem. Najpopularniejsze są mieszanki ziołowe do przygotowania roztworu w dołączonej miarce. Zawierają wyciągi z rumianku, szałwii, kory dębu, arniki. Mają działanie ograniczające rozwój drobnoustrojów, ściągające i przeciwzapalne. Innym rodzajem preparatu do przygotowania jest proszek z tetraboranem sodu. Stosowany jest w stanach zapalnych gardła, jak i uporczywych pleśniawkach.
W aptece dostaniemy również szereg preparatów działających osłonowo na podrażnioną błonę śluzową, które w składzie mają polimery i kwas hialuronowy. Izolują zmienione chorobowo miejsce, zmniejszając uczucie bólu i przyspieszając gojenie. Miejscowo stosować można także, w szczególności przy bolesnych zmianach, preparat w żelu z salicylanem choliny, który ma działanie przeciwzapalne. Za skuteczne w zwalczaniu zarówno bakterii, jak i grzybów uznawane są preparaty z zawartością chlorheksydyny.
– podsumowuje lek. stom. Monika Stachowicz.