Dziennik Gazeta Prawana logo

Zawały serca najczęstszą przyczyną śmierci górników w pracy

6 czerwca 2022, 08:24
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Zawał serca
<p>Zawał serca</p>/Shutterstock
W latach 2017-2021 w polskim górnictwie zmarło przy pracy - nie na skutek wypadków, ale z przyczyn naturalnych - 51 osób. Najczęstszą przyczyną śmierci były zawały serca - wynika z danych Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach. W ub. roku w pracy zmarło 10 górników, wobec 9 rok wcześniej.

Problematyka zgonów naturalnych w górnictwie została przedstawiona w opublikowanym w ostatnim czasie raporcie nadzoru górniczego, poświęconym ocenie stanu bezpieczeństwa pracy, ratownictwa górniczego oraz bezpieczeństwa powszechnego w związku z działalnością górniczo-geologiczną w ub. roku.

- czytamy w opracowaniu WUG.

Przedstawiciele nadzoru górniczego wskazują, iż analiza zgonów w kopalniach w minionych pięciu latach nie wykazała jakiegokolwiek związku śmierci tych górników z warunkami pracy. - ocenia WUG.

Z analizy wynika, iż najczęstszą przyczyną zgonów w kopalniach w minionych pięciu latach były ukryte schorzenia wewnętrzne. W ub. roku większość zgonów zaistniała podczas przerw na posiłek, swobodnego przejścia wyrobiskiem lub przejazdu środkiem podziemnego transportu.

Ukryte schorzenia kardiologiczne

- wskazują eksperci.

Nie zmienia to faktu, iż górnicy pracują często w bardzo trudnych warunkach - coraz częściej w podwyższonej temperaturze, dodatkowo silnie zapylonej i charakteryzującej się wysoką wilgotnością. M.in. dlatego przypadki śmierci górników podczas pracy, podobnie jak wypadki, podlegają badaniom organów nadzoru górniczego.

- podkreśla nadzór górniczy.

W latach 2017–2021 w polskim górnictwie odnotowano łącznie 51 przypadków śmierci w zakładzie pracy, w tym 38 (74,5 proc.) w kopalniach węgla kamiennego – wśród zmarłych 34 osoby były zatrudnione pod ziemią. W minionych latach najwięcej zgonów naturalnych (13) odnotowano w roku 2018, jednak liczba ta nie odbiegała znacząco od ilości zgonów w pracy, rejestrowanych każdego roku – jest ich od kilku do kilkunastu rocznie. W minionym roku w kopalniach węgla kamiennego zmarło 8 osób, a w kopalniach rud miedzi 2.

Dominującą grupę zmarłych stanowili pracownicy powyżej 50 lat – niespełna 40 proc. zgonów (20) odnotowano właśnie w tej właśnie grupie wiekowej. Drugą pod względem liczby zgonów grupą wiekową, w której odnotowano 19 zgonów (37,3 proc.), byli pracownicy w wieku 41-50 lat.

Przedstawicieli nadzoru górniczego niepokoi fakt, że spośród dziesięciu ubiegłorocznych zgonów aż pięć dotyczyło pracowników, którzy zmarli w okresie do dwóch miesięcy od przeprowadzenia profilaktycznego badania lekarskiego. Standardowe badania kontrolne nie pozwalają bowiem na szczegółową ocenę stanu zdrowia pracownika, szczególnie w zakresie sercowo-naczyniowym.

Objawy niewydolności krążeniowo-oddechowej

- czytamy w opracowaniu WUG.

- podpowiada Urząd.

Przed kilkoma laty nadzór górniczy zalecił m.in. wprowadzenie w kopalniach rozwiązań technicznych zmniejszających wydatek energetyczny pracownika zarówno podczas pracy, jak i na drogach dojścia do wyrobisk, utworzenie punktów aptecznych wyposażonych w defibrylatory (na powierzchni i pod ziemią), a także propagowanie wśród załogi zdrowego sposobu życia, np. poprzez rozpowszechnianie karnetów do obiektów sportowych w ramach pakietów zdrowotnych.

Innym wskazanym w nowym raporcie WUG zagadnieniem są choroby zawodowe, na jakie narażeni są pracownicy branży wydobywczej. Według danych Instytutu Medycyny Pracy, w latach 2017-2021 w całym górnictwie stwierdzono łącznie 1506 przypadków chorób zawodowych, w czym największy udział miała pylica płuc - zdiagnozowano 1340 przypadków, czyli 89 proc. wszystkich górniczych chorób zawodowych.

Pylica płuc

Najwięcej przypadków pylicy płuc odnotowano w roku 2016, następnie w dwóch kolejnych latach był spadek, po czym w latach 2019 i 2020 - znów wzrost, odpowiednio o 67 i 61 przypadków rok do roku. W 2021 r., w odniesieniu do roku poprzedniego, zarejestrowano 94 przypadki pylic płuc mniej (spadek rok do roku o 27). Nowe przypadki w przeważającej większości dotyczą emerytów, a nie pracowników czynnych zawodowo - w ub. roku pylicę potwierdzono u 13 wciąż pracujących górników.

Niezmiennie największy wpływ na liczbę chorób zawodowych w górnictwie ogółem ma zachorowalność w kopalniach węgla – w ub. roku na 249 wykrytych przypadków pylicy w górnictwie, 161, czyli prawie dwie trzecie, dotyczyło górnictwa węglowego – nie tylko kopalń, ale także firm usługowych pracujących na ich rzecz oraz Spółki Restrukturyzacji Kopalń, gdzie zakłady górnicze są likwidowane.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj