Grzane wino na mrozie

Reklama

Nie jest to problem sezonowy, ale gdy temperatura gwałtownie się zmienia, może dać o sobie znać w dość nieprzyjemny sposób. Nadwrażliwość! Skąd ona się bierze? Ząb jest zbudowany z warstw: najbardziej zewnętrzna to zmineralizowane szkliwo, pod nią jest zębina, a w głębi – unerwiona i ukrwiona miazga. Gdy szkliwo jest osłabione, nie chroni właściwie miazgi, co sprawia, że bodźce wywołane przez gorące, zimne, słodkie i kwaśne napoje bądź potrawy powodują powstawanie impulsów nagłego bólu.

Nadwrażliwość zębów jest bardzo powszechna, wiąże się z uszkodzeniem szkliwa lub obniżeniem linii dziąseł, które odsłaniają wrażliwe części korzenia. Winne może być zbyt silne szczotkowanie, ale też przewlekły stan zapalny dziąseł. Warto też sprawdzić szczelność wszystkich wypełnień, by uniknąć dotkliwego bólu, gdy na mrozie weźmiemy łyk grzanego wina czy herbaty radzi lekarz dentysta Ryszard Górkiewicz z Dentim Clinic Medicover Stomatologia w Bydgoszczy.

Sezonowe wybielanie

Pierwsze miesiące roku to też większe zainteresowanie wybielaniem zębów. Drogeryjne preparaty wybielające mogą podrażnić dziąsła i sprawić, że zęby będą jeszcze bardziej podatne na nadwrażliwość. Dzieje się tak dlatego, że w zębinie znajdują się mikroskopijne kanaliki przewodzące bodźce. Środki wybielające użyte w nadmiarze lub niewłaściwie powodują „otwieranie” tych kanalików, co w efekcie prowadzi do nadwrażliwości. Jeśli sama nie minie w ciągu kilku dni, lepiej skontrolować to na wizycie u stomatologa.

Reklama

Nie zostań na lodzie

Reklama

O wybicie zęba zimą bywa łatwiej niż latem, a sprzyjają temu typowo sezonowe sporty: jazda na łyżwach, narty, snowboard i zjazdy na sankach, ale nawet zwykłe poślizgnięcie się na lodzie może sprawić, że będziemy szukali pomocy u protetyka. Na uratowanie wybitego zęba jest sposób, jednak trzeba być szybkim i ostrożnym.

Wybity ząb można umieścić z powrotem w szczęce, chociaż jest kilka zasad: korzeń musi być nieuszkodzony, ząb czysty i mamy na to najwyżej kilka godzin od urazu. Do czasu wizyty w gabinecie najlepiej ząb przechowywać w jamie ustnej między policzkiem a zębami lub w soli fizjologicznej. Stomatolog oceni sytuację i może przeprowadzić zabieg replantacji, czyli umieszczenia zęba z powrotem w kości – instruuje dentysta.

Niestety, ten zabieg nie zawsze jest skuteczny, a co gorsza: nawet po replantacji ząb może się nie przyjąć i zostaniemy z luką. Innym zagrożeniem są rozmaitego typu mechaniczne urazy zęba, jak ukruszenia i ułamania. Zależnie od wielkości uszkodzenia taki ząb można uzupełnić kompozytem, skleić, a w przypadku większych ubytków – założyć koronę. Nieodzowna będzie wizyta u protetyka. Rada? Podczas uprawiania ryzykownych sportów warto nosić kask i odpowiednie ochraniacze, a na zęby założyć specjalną szynę dla sportowców, którą zamówimy też u dentysty.

Maskowanie problemu

Maseczki w czasie epidemii są nieodzowne, jednak wciąż się do nich nie przyzwyczailiśmy. Nosimy je niedbale, często nie są tak czyste, jak powinny, a w dodatku skłaniamy się ku wyrobom, które szyjemy sami z kawałków starych ubrań. Znaleźliśmy też dziesiątki powodów, żeby ich nie lubić: ograniczanie oddechu, duszność i uczucie gorąca. Po zdjęciu maseczki skarżymy się też na nieświeży zapach z ust oraz pojawiające się wokół nich zmiany, jak zajady. Czy faktycznie winna jest maseczka?

Prawidłowo użytkowana maseczka nie powinna sprawiać problemów, jednak nie jest dobrym pomysłem wielokrotne zakładanie jednorazowej maseczki, różnego typu domowe wyroby, a także niewłaściwa higiena jamy ustnej. W tym okresie powinna być szczególnie zintensyfikowana – przestrzega Ryszard Górkiewicz.

Na co zwracać uwagę? Dentyści sugerują, że głównymi przyczynami są: oddychanie przez usta, nieświeża maseczka i zapominanie o umyciu zębów. Maseczka utrudnia oddychanie – to fakt. Przez to powietrze jest nabierane ustami, co sprawia, że szybko doświadczamy suchości jamy ustnej. To bardzo źle! Takie warunki sprzyjają rozwojowi próchnicy oraz bakterii powodujących paradontozę. Może również dochodzić do powstawania zajadów związanych z wysychaniem i pękaniem kącików ust. Ważne jest odpowiednie dbanie o twarz, czyli możliwie częste mycie skóry twarzy i nawilżanie preparatami dostosowanymi do cery. Nie zapominajmy o szczotkowaniu zębów. W pracy lub szkole, gdy nie mamy możliwości mycia zębów, pijmy dużo wody oraz używajmy antybakteryjnej płukanki. Ważna jest wymiana maseczki na świeżą oraz konsultacja z dentystą i dermatologiem, gdy problemy się nasilają.

Uśmiech z gabinetu, nie z Internetu!

Nikt sobie już nie wyobraża świata bez social mediów. Były prawdziwą rewolucją, zmieniły nasze funkcjonowanie w Internecie i umożliwiły kontakt między ludźmi z całego świata. Jednak jest kilka aspektów, które niepokoją stomatologów, a wśród nich groźne trendy, jak zakładanie koron na wszystkie zęby przednie przez nastolatków, korekta zębów podręcznymi narzędziami i konsumowanie napojów zagęszczonych… miodem. Zimą, gdy młodzi ludzie więcej czasu spędzają przed telewizorem, surfując w Internecie i scrollując social media, częściej inspirowani są przez internetowe osobowości do – nie zawsze bezpiecznych – zachowań.

Na portalach społecznościowych tysiące wyświetleń mają filmy, na których młodzi ludzie ze zdrowymi zębami decydują się na metamorfozę uśmiechu, pokazując przygotowania do zabiegu, m.in. zęby spiłowane do postaci kołeczków, na których później umieszczane są korony. Wiele osób błędnie sądzi, że są to licówki, a tymczasem one wymagałyby tylko niewielkiego szlifowania. Tak rozległe prace protetyczne wiążące się z przygotowaniem niemal wszystkich zębów przednich są zarezerwowane dla osób, które zęby mają bardzo zniszczone, nie dla młodzieży, która chciałaby mieć je bielsze lub po prostu równiejsze – zauważa ekspert Dentim Clinic Medicover Stomatologia.

Jest wiele sposobów uzyskania lepszej estetyki zębów i są one nieinwazyjne bądź małoinwazyjne, jak bonding (odbudowa kompozytem), popularne wybielanie lampą czy uzupełnienia kompozytowe, którymi można zniwelować m.in. diastemę.

Inny trend, o którym alarmują dentyści, to spożywanie napojów zagęszczonych miodem – nabierają wtedy konsystencji żelki lub bardzo gęstego syropu. Przepis jest dość prosty, bo tak przygotowany napój wkłada się do zamrażarki, a po kilku godzinach wyciska się z butelki galaretowatą pastę.

Cukry proste mają szkodliwy wpływ na szkliwo, a tym bardziej w takiej kleistej formie, kiedy bardzo trudno jest usunąć je z zębów. Wygląda to może ciekawie, ale skutki będą opłakane. Cukry proste są pożywką dla bakterii próchnicowych, a one z kolei wytwarzają kwasy rozmiękczające szkliwo. Dla młodych zębów, które nie są jeszcze wystarczająco zmineralizowane, to ogromne zagrożenie – dodaje dentysta.

Jest wiele sposobów na to, by mieć bielsze zęby albo na pozbycie się niektórych mankamentów. Niekoniecznie najlepszą metodą jest sugerowanie się filmikami z Internetu.