Akromegalia to rzadka, wolno postępująca choroba. Mimo charakterystycznych, dostrzegalnych gołym okiem symptomów wciąż diagnozuje się ją zbyt późno – nawet do 10 lat od wystąpienia pierwszych objawów. Szacuje się, że w Polsce cierpi na nią ok. 3 tys. osób, a rocznie wykrywanych jest 125-150 nowych przypadków.
– mówiła prof. Aleksandra Gilis-Januszewska z Katedry I Kliniki Endokrynologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie.
– dodała.
Typowe objawy choroby to: powiększenie dłoni, stóp i kości twarzoczaszki: żuchwy, szczęki, zatok czołowych, łuków brwiowych, zmiany w uzębieniu oraz powiększenie języka i obniżenie głosu. Jej powikłania to: nadciśnienie tętnicze, zaburzenia rytmu, niewydolność, wady zastawkowe serca, bezdech obturacyjny podczas snu i zmiany zwyrodnieniowe w stawach.
Choroba rozwija się powoli, dlatego często rodzina i lekarze przyzwyczajają się do zmieniającego się stopniowo wyglądu chorego i zmiany te przypisują innym powodom, nie rozpoznając akromegalii. Kobiety i mężczyźni chorują równie często, zazwyczaj w w czwartej – szóstej dekadzie życia, choć u jednej czwartej pacjentów akromegalia występuje wcześniej.
– mówiła prof. Alicja Hubalewska-Dydejczyk.
– dodała.
Jeśli choroba jest rozpozna wcześnie, skuteczność leczenia chirurgicznego sięga 70-90 proc., jeżeli jest zaawansowana, a guz duży, wynosi ona 30-50 proc. Pacjenci są też leczeni farmakologicznie.
- – podkreśla prof. Hubalewska-Dydejczyk.
– dodała.
Pani Bożena – pacjentka cierpiąca na akromegalię – opowiadała, że przez pół życia była szczupłą osobą, a nagle zaczęła gwałtownie przybierać na wadze, tracić energię, odczuwać zmęczenie i pocić się. Na początku nie zwróciła uwagi na rosnące stopy i niesymetryczne dłonie.
– mówiła pacjentka. Dopiero endokrynolog w 10 minut zdiagnozował akromegalię.
- – podkreśliła pani Bożena.
Według specjalistów warto porównywać swoje zdjęcie sprzed kilku lat, by dostrzec zmiany. Prosty test to sprawdzenie, czy w ciągu pięciu lat zmienił się nasz rozmiar buta, pierścionka czy obrączki. Osoby, które dostrzegają niepokojące symptomy, powinny trafić do endokrynologa, który postawi diagnozę i wdroży właściwe leczenie.
- – mówiła prof. Aleksandra Gilis-Januszewska.