Gdy rozprzestrzeniają się wirusy, pasożyty i inne patogeny - ludzie i zwierzęta zwykle ograniczają kontakty do najbliższej rodziny i grup rówieśniczych, aby jak najbardziej unikać obcych.
Jednak instynkty rozwinięte w celu ochrony nas przed chorobami mogą powodować unikanie zdrowych osób, które po prostu wyglądają, mówią lub żyją inaczej – wskazuje w swoim artykule Jessica Stephenson, adiunkt na Wydziale Nauk Biologicznych Uniwersytetu w Pittsburgu (USA).
- powiedziała Stephenson.
Jeden z odnotowanych w badaniu przykładów dotyczył czarnych mrówek ogrodowych narażonych na działanie grzyba. Skupiały się one w grupach znacznie mniejszych niż zwykle, co skutecznie ograniczyło rozprzestrzenianie się choroby. Podobne zachowania zaobserwowane u 19 gatunków ssaków naczelnych innych niż ludzie przypisywano również ograniczaniu bezpośredniego rozprzestrzeniania się pasożytów.
Istoty ludzkie mają tę samą biologiczną skłonność rozdzielania się na grupy społeczne - zwracają uwagę naukowcy. Jednak, gdy rozprzestrzeniają się patogeny, ludzie mają tendencję do przyjmowania zestawu zachowań, które są - zaznaczyła Stephenson. W miarę rozprzestrzeniania się COVID-19 ludzie są jeszcze bardziej podatni na ten impuls.
- powiedziała. -