Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowa wojna USA i Chin. Tym razem o szczepionki

9 lipca 2020, 08:58
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Szczepionka
<p>Szczepionka</p>/shutterstock
W ubiegłym wieku mocarstwa konkurowały w przestrzeni kosmicznej. W 2020 r. rywalizacja przeniosła się do sfery zdrowia publicznego

Podobnie jak w przypadku podboju kosmosu wprowadzenie na rynek preparatu chroniącego przed koronawirusem wymaga mobilizacji olbrzymich zasobów, w tym talentów naukowych, mocy produkcyjnych oraz przede wszystkim pieniędzy. Różnica jest taka, że w wyścigu na Księżyc Waszyngton mierzył się z Moskwą. Teraz konkurentem jest Pekin. Podobna jest też nagroda, czyli globalny prestiż. Potrzebują go zarówno Chiny, jak i Stany Zjednoczone. Oba mocarstwa popełniły bowiem podczas pandemii mnóstwo błędów, które nadszarpnęły ich wizerunek i przywództwo. Pekin nie docenił w porę zagrożenia, jakie niesie ze sobą nowy patogen ‒ w efekcie koronawirus rozlał się na świat. USA z kolei ociągały się z wprowadzeniem środków zaradczych u siebie, skutkiem czego teraz mierzą się z nawrotem pandemii.

Kasa, kasa i jeszcze raz kasa

Waszyngton stara się nadrobić stracony czas sprawdzonym podejściem, a mianowicie mobilizacją sektora prywatnego z udziałem publicznych funduszy. Biały Dom nazwał ten program "Operacją Prędkość Warp" (w nawiązaniu do serialu fantastyczno-naukowego „Star Trek”, gdzie tym terminem określa się podróżowanie z prędkością większą od prędkości światła). W jej ramach finansowane są nie tylko badania naukowe mające potwierdzić skuteczność szczepionek, ale też rozbudowa mocy produkcyjnych zarówno "czynnych" składników preparatów, jak i opakowań. Wszystko po to, aby ‒ jak czytamy na stronie amerykańskiego resortu zdrowia ‒ "do stycznia przyszłego roku wyprodukować 300 mln sztuk skutecznej i bezpiecznej szczepionki".

Wśród przedsiębiorstw, które otrzymały środki na badania nad szczepionką, znalazły się m.in. Johnson & Johnson (456 mln dol. przyznane pod koniec marca), Moderna (483 mln dol. w połowie kwietnia) oraz AstraZeneca, która w drugiej połowie maja otrzymała 1,2 mld dol. na rozwój szczepionki opracowywanej we współpracy z Uniwersytetem w Oksfordzie. Nie dalej jak przedwczoraj do listy dołączyła też firma Novavax, która w ramach operacji otrzyma 1,6 mld dol.

Do tego dochodzą dotacje na rozwój mocy produkcyjnych (jeszcze nikt nie wytwarzał szczepionek w liczbie miliardów dawek rocznie – co i tak jest niewystarczającym poziomem, jeśli chcielibyśmy szybko zaszczepić prawie 8 mld mieszkańców Ziemi). Każda z wymienionych wyżej firm w ramach przyznanych środków ma zainwestować również w tę dziedzinę. Do tego dochodzą kontrakty dla firm, które będą pełnić funkcję "zewnętrznych dostawców" (nie mają własnych szczepionek), jak Emergent BioSolutions, która 1 czerwca otrzymała na zwiększenie mocy 628 mln dol. Waszyngton zabezpieczył nawet dostawy fiolek do szczepionek, przyznając grant na ich dodatkową produkcję o wartości 204 mln dol. firmie Corning (na co dzień znamy ją raczej z tafli szkła przykrywających ekrany naszych smartfonów).

Smocza szczepionka

Swoje zasoby mobilizują również Chiny, gdzie do prac nad szczepionką ruszyły sektor prywatny, firmy państwowe, a nawet wojsko. Efekty są widoczne. Z trzech preparatów znajdujących się obecnie w trzeciej, najważniejszej fazie badań klinicznych, dwa pochodzą z Państwa Środka. Producentem pierwszego jest państwowa firma Sinopharm, która przetestuje jego skuteczność w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Producentem drugiej jest prywatny Sinovac, który lada dzień zacznie podawanie preparatu 9 tys. pracownikom brazylijskiej służby zdrowia.

W Brazylii testowana będzie również trzecia szczepionka znajdująca się w III fazie, a mianowicie preparat Oksfordu i firmy AstraZeneca. Niebawem do tego etapu ma również przejść szczepionka amerykańskiej Moderny – znanej z tego, że jako pierwsza na świecie ruszyła z I fazą testów klinicznych. Warto również wspomnieć, że chińska armia do ograniczonego użytku dopuściła u swoich podwładnych preparat firmy CanSino Biologics. Nie można tego jednak traktować na równi z dopuszczeniem do użytku przez zachodnich regulatorów, czyli amerykańską FDA czy europejską EMA.

Co ciekawe, chińscy naukowcy stawiają na zupełnie inną strategię niż ich koledzy z Zachodu. Wspomniane wyżej szczepionki w III fazie badań klinicznych wykorzystują nieaktywnego koronawirusa. CanSino wykorzystuje inny patogen, którego „doposaża” w geny SARS-CoV-2. Podobnie zresztą zrobili naukowcy z Oksfordu. Większość szczepionek z USA – w tym preparat Moderny, ale też firmy Innovio – to szczepionki genetyczne.

Reszta świata

Niewykluczone, że Chiny mogą być pierwsze, jeśli idzie o wprowadzenie na rynek skutecznej szczepionki – otwarte natomiast zostaje pytanie, czy świat zechce ją kupić. Widać to już chociażby po problemach ze znalezieniem partnerów do badań nad już opracowanymi w Państwie Środka preparatami. Oprócz Brazylii i Zjednoczonych Emiratów Arabskich zainteresowanie współpracą z Pekinem w tym obszarze wyraziła Indonezja. Zainteresowania ze strony państw zachodnich jak na razie nie ma.

Rywalizacja między USA a Chinami jest podczas pandemii szczególnie widoczna, ale w żaden sposób nie są to jedyne podmioty aktywne w szczepionkowym peletonie. Własne preparaty przygotowują bowiem m.in. Rosjanie, Japończycy, Hindusi i Niemcy. Pieniądze na rozwój szczepionek płyną także z międzynarodowych organizacji, tj. CEPI (Koalicja na rzecz Innowacji i Przygotowań do Pandemii; środki na działalność otrzymała m.in. od rządu norweskiego), która dorzuciła paręset milionów na rozwój preparatu firmy Innovio czy GAVI (finansowana m.in. przez Fundację Gatesa), która zebrała na świecie 2 mld dol. na zakup szczepionek dla państw rozwijających się. Zabezpieczyć dostawy szczepionek dla państw członkowskich chce również Komisja Europejska w ramach koordynowanych zakupów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj