Remdesiwir może pomóc zmniejszyć ilość koronawirusa w organizmie. To może sprawić, że stan pacjenta poprawi się szybciej - uzasadniło swoją decyzję ministerstwo bezpieczeństwa żywności i leków.

Reklama

Urzędnicy resortu oświadczyli, że wkrótce odbędą się dyskusje z producentem leku, amerykańską firmą Gilead Sciences, na temat pierwszej dostawy do Korei Płd. - przekazał Yonhap.

Służby medyczne zgłosiły w środę 49 nowych zakażeń koronawirusem, z czego 46 to infekcje lokalne. 45 z nich wykryto na gęsto zaludnionym obszarze metropolitarnym Seulu, na który przypada mniej więcej połowa z 51 mln mieszkańców kraju. Duże obawy wzbudzają infekcje wiązane z kościołami.

Łączny bilans zakażeń w Korei Płd. wzrósł do 11 590. Zmarła również kolejna zakażona osoba, co podniosło bilans przypadków śmiertelnych do 273. Przekłada się to na odsetek zgonów na poziomie 2,36 proc. - wynika z danych Koreańskich Centrów Kontroli Chorób (KCDC).

KCDC ustaliły również, że dwoje dzieci, u których podejrzewano tajemniczy zespół zapalny potencjalnie związany z koronawirusem, nie były zakażone tym patogenem, lecz cierpiały na chorobę Kawasakiego.

Po opanowaniu lawinowego wzrostu zachorowań władze Korei Płd. złagodziły w maju kampanię dystansowania społecznego. Zaczęto otwierać szkoły. Od tamtej pory w kraju wykryto jednak kilka nowych ognisk choroby, w tym jedno łączone z klubami nocnymi w Seulu i jedno – z centrum logistycznym w pobliskim mieście Bucheon.

Od czasu złagodzenia kampanii wykryto również ponad 100 przypadków wiązanych ze zgromadzeniami religijnymi. Nowe ogniska skłoniły rząd do przywrócenia części restrykcji epidemicznych na obszarze metropolitarnym Seulu.

Przez ostatnie cztery dni zgłaszano mniej niż 40 nowych infekcji na dobę. Jeśli liczba przekroczy 50, władze będą musiały poważnie rozważyć przywrócenie surowych restrykcji, w tym zamknięcie szkół i niektórych instytucji publicznych w całym kraju – ocenia Yonhap.