Dziennik Gazeta Prawana logo

Ponad milion Polaków ma niewydolność serca. Wielu z nich o tym nie wie

1 czerwca 2020, 19:20
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kobieta trzyma się za serce
<p>Kobieta trzyma się za serce</p>/Shutterstock
Na niewydolność serca cierpi ponad milion Polaków, wielu chorych nawet nie zdaje sobie z tego sprawy, tymczasem choroba ta może zwiększać ryzyko powikłań w razie zachorowania na Covid-19 – ostrzega Ogólnopolskie Stowarzyszenie Pacjentów ze Schorzeniami Serca i Naczyń EcoSerce.

– zauważa prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pacjentów ze Schorzeniami Serca i Naczyń EcoSerce Agnieszka Wołczenko. O problemie mówi ona z okazji rozpoczynającego się w poniedziałek tygodnia niewydolności serca.

Zwraca uwagę, że choroba Covid-19 jeszcze bardziej uwypukliła trudną sytuację pacjentów z niewydolnością serca. Potwierdziło to badanie specjalistów z London School of Hygiene and Tropical Medicine oraz Oxford University, opublikowane na portalu medrxiv.org. Przeprowadzono je od 1 lutego do 25 kwietnia, a objęto nim 17,4 mln dorosłych, wśród których doszło do 5707 zgonów z powodu Covid-19. Wykazano, że przewlekła choroba sercowo-naczyniowa, w tym również niewydolność serca, zwiększa ryzyko zgonu w razie zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2.

W Polsce wyjątkowo dużo osób z niewydolnością serca trafia do szpitala. Według danych z 2018 r. liczba hospitalizacji z powodu niewydolności serca sięga u nas aż 726 na 100 tys. osób. Jest zatem trzykrotnie większe, niż wynosi średnia wśród wszystkich krajów OECD (233 hospitalizacje). Tymczasem każda hospitalizacja to gorsze rokowanie dla chorego i coraz większe obciążenie opieką dla jego bliskich, jak również większe koszty dla opieki zdrowotnej.

Sytuację tę ma poprawić rozpoczęcie w tym roku pilotażowego programu Koordynowanej Opieki Niewydolności Serca (KONS) oraz większy dostęp do innowacyjnego leczenia, redukującego śmiertelność i liczbę hospitalizacji z powodu tej choroby. - – podkreśla Agnieszka Wołczenko.

Prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pacjentów ze Schorzeniami Serca i Naczyń EcoSerce przekonuje, że zaawansowana niewydolność serca pogarsza jakość życia chorych, ale może również powodować wykluczenie z życia zawodowego i społecznego. - - dodaje.

Bardzo ważne jest wczesne wykrycie niewydolności serca, żeby jak najszybciej rozpocząć leczenie, bo wtedy jest ono najbardziej skuteczne i pozwala dłużej utrzymać sprawność chorego. Wielu chorych, szczególnie w młodym wieku, nie dostrzega jednak pierwszych niepokojących objawów lub je lekceważy. Pacjenci, którzy słyszą od lekarza diagnozę: niewydolność serca, bardzo często są zaszokowani. Nie jest to jednak spowodowane tym, że choroba dotąd nie dawała objawów - ale dlatego, że wyraźnych symptomów chorzy nie łączyli z poważnym schorzeniem.

– podkreśla Wołczenko. W początkowym okresie choroby część chorych nie zgłasza się zatem do lekarza lub nie decyduje się jeszcze podjąć leczenia, co jest błędem, bo szybciej ona wtedy postępuje.

W zaawansowanej niewydolności serca krótki spacer może być dla chorego zbyt wyczerpujący, nawet w towarzystwie innej osoby. Wielu pacjentów musi także zrezygnować z prowadzenia samochodu, gdyż w czasie jazdy może dojść do nagłego omdlenia.

– podkreśla Agnieszka Wołczenko.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj