Dziennik Gazeta Prawana logo

WHO: Koronawirus to zagrożenie zdrowia na skalę światową

31 stycznia 2020, 05:56
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Tedros Adhanom Ghebreyesus, szef WHO
<p>Tedros Adhanom Ghebreyesus, szef WHO</p>/PAP/EPA
Światowa Organizacja Zdrowia uznała atak koronawirusa za zagrożenie zdrowia publicznego o zasięgu światowym. 

Co oznacza ta decyzja? Jak czytamy w oświadczeniu WHO, umieszczonym na stronie organizacji, zarówno do Chin jak i do reszty świata, skierowano specjalne wytyczne. Władzom Chin zaleca się znalezienie "zwierzęce źródło wirusa" oraz podzielenie się tymi informacjami z resztą państw WHO, wyszukiwanie wszystkich chorych na całym terenie Państwa Środka, a także zapewnienie funkcjonowania systemu opieki zdrowotnej i dbania o odpowiednie bezpieczeństwo personelu medycznego oraz wprowadzenie "racjonalnych środków do opanowania sytuacji". WHO chce także, by władze sprawdzały stan zdrowia na lotniskach i w portach, by wykryć zarażonych pacjentów, jednocześnie minimalizując problemy dla światowego ruchu lotniczego i morskiego.

WHO przedstawiła także zalecenia pozostałym państwom. "Przewiduje się, że chorzy mogą pojawić się w każdym kraju. Dlatego też wszystkie państwa powinny być przygotowane do wykrycia, zabezpieczenia i izolacji chorych pacjentów oraz powstrzymania dalszego rozprzestrzeniania się wirusa, a także natychmiastowego przekazywania informacji do WHO" - czytamy w komunikacie. Zdaniem ekspertów,  poszczególne państwa powinny też położyć szczególny nacisk na powstrzymanie przenoszenia się wirusa na nowych nosicieli a także współpracować przy badaniach nad koronawirusem.

"Komitet przyjmuje też do wiadomości, że są dowody na to, że ograniczanie przewozu towarów i osób podczas publicznego zagrożenia zdrowia może nie być efektywne. Do tego takie zakazy mogą zaszkodzić udzielaniu transportu pomocy, a także pomocy technicznej oraz mieć szkodliwy wpływ na gospodarki krajów, zaatakowanych przez wirus" - czytamy. Eksperci dodają jednak, że "w specyficznych warunkach, środki, które ograniczą transport mogą się okazać użyteczne w krótkim okresie czasu". Dlatego też radzą, by kraje przeprowadziły dokładną analizę zysków i strat przed wprowadzeniem ograniczeń. Jednocześnie przypominają, że rządy muszą przekazać WHO informacje o wszystkich środkach podjętych w walce z wirusem, a jeśli WHO się nie zgodzi z podjętymi działaniami, to władze będą musiały na nowo rozważyć wprowadzenie tych metod. Dodają też, że walka ta nie może odbywać się przez "stygmatyzowanie i dyskryminację".

WHO przypomina też, że świat musi też być gotowy by pomóc krajom o niskim i średnim dochodzie w walce z chorobą - udostępniając laboratoria diagnostyczne, szczepionki (jeśli zostaną stworzone) itp. 

O decyzji poinformował dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus.

"Naszą największą obawą jest to, że wirus może potencjalnie rozprzestrzenić się w krajach ze słabymi systemami opieki zdrowotnej, które są źle przygotowane do radzenia sobie z nim" - napisał na swoim koncie na Twitterze.

"Postawię sprawę jasno: ta decyzja nie stanowi wotum nieufności w stosunku do Chin. Przeciwnie, WHO nadal wierzy w zdolność Chin do zahamowania wybuchu choroby" - podkreślił Ghebreyesus podczas konferencji prasowej w Genewie.

Szef WHO poinformował również, że Światowa Organizacja Zdrowia jest przeciwna ograniczeniom w podróży i handlu z Chinami z powodu koronawirusa. Wyraził też przekonanie, że środki, które Chiny podejmują, są wystarczające, by "odwrócić trend".

"Widziałem potencjał (w Chinach) i jestem przekonany, że zahamują rozprzestrzenianie się (wirusa) tak szybko jak to możliwe" - dodał.

Decyzja WHO uruchamia zalecenia dla wszystkich krajów. Ma na celu zapobiegnięcie lub ograniczenie rozprzestrzeniania się choroby przez granice miedzy państwami, przy jednoczesnym uniknięciu niepotrzebnej ingerencji w handel i podróże, zauważa agencja Reuters.

Associated Press informuje, że według definicji WHO międzynarodowy stan zagrożenia wymaga skoordynowanych działań międzynarodowych, m.in. dotyczących informowania o przypadkach zakażenia.

Ogłoszenie stanu zagrożenia powinno oznaczać większe środki i zasoby przeznaczane na walkę z wirusem, ale - jak zauważa AP - może również skłaniać rządy do ograniczenia podróży i handlu do dotkniętych epidemią krajów.

Epidemia koronawirusa wybuchła w grudniu 2019 roku w mieście Wuhan w środkowych Chinach. Od tamtej pory w kraju zachorowało ok. 8 tys. osób, a ok. 100 przypadków wykryto za granicą. Z powodu zakażenia zmarło jak dotąd w Chinach 171 osób. Nie pojawiły się doniesienia o zgonach w innych krajach.

Chińskie władze praktycznie odcięły od świata liczący 11 mln mieszkańców Wuhanu i wprowadziły ograniczenia w przemieszczaniu się w kilku okolicznych miastach. Mimo to wirus przedostał się do 18 innych krajów. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj