Kiedy ponuro za oknem, ciśnienie atmosferyczne spada, trudno nam pokonać senność. W przypadku niektórych osób warto jednak zawalczyć odzyskanie energii.

Reklama

Uczeni z Huazhong University w Chinach dowiedli, że osoby po 60. roku życiu, które regularnie ucinają sobie drzemki trwające 90 minut lub dłużej, są bardziej zagrożone udarem mózgu – ryzyko jest u nich nawet o 25 proc.wyższe w porównaniu do osób, które nie dosypiają w dzień.

W trakcie badania uczeni zaobserwowali związek między ucinaniem sobie drzemek a podwyższonym poziomem cholesterolu. To nowa obserwacja, bo od lat lekarze przekonują, że brak odpowiedniej ilości snu może prowadzić do nadciśnienia i tworzenia zakrzepów w tętnicach.

Co ciekawe, również za długi, bo trwający więcej niż 9 godzin na dobę, nocny odpoczynek również sprzyja wystąpieniu udaru –zwiększa jego ryzyko aż o 23 proc. Natomiast u osób, które są śpiochami i do tego ucinają sobie długą drzemkę,prawdopodobieństwo udaru wynosi nawet 85 proc.

Badaniem objęto ponad 300 tys. osób w wieku powyżej 60 lat. Uczonych interesowały nawyki związane ze snem i drzemką. Ich obserwacja trwała 6 lat i obejmowała także inne czynniki ryzyka udaru:palenie papierosów, wysokie ciśnienie krwi, cukrzyca. Płynie z niej jeszcze jeden wniosek – osoby, które lubią spać w dzień,często prowadzą nieaktywny tryb życia.

Wyniki badań zostały opublikowane w „Neurology” - medycznym piśmie American Academy of Neurology.