Dziennik Gazeta Prawana logo

Sto lat, niech żyje nam? To już dzisiaj nierealne życzenia. RAPORT OECD

12 listopada 2019, 08:04
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Szpital
Szpital/Shutterstock
Rozwój medycyny przy obecnych nakładach nie pozwala już wydłużać średniej długości życia. Zabijają nas przede wszystkim otyłość i używki, a negatywne uwarunkowania zaczynają górować nad pozytywnymi

Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), skupiająca wysoko rozwinięte państwa, opublikowała właśnie najnowsze wydanie raportu "Health at a Glance 2019". Kluczowa statystyka: osoba urodzona dzisiaj w którymś z państw OECD powinna przeżyć statystycznie 81 lat. W wielu krajach ta średnia spadła w porównaniu z poprzednimi przewidywaniami. W Polsce również - o dwa miesiące. Mówiąc najkrócej, choć rozwój medycyny pomaga wydłużać ludzkie życie, skraca je ogrom czynników, a negatywne uwarunkowania zaczynają górować nad pozytywnymi.

Przede wszystkim rośnie poziom otyłości oraz zwiększa się ryzyko zachorowań na cukrzycę. Niemal jedna trzecia dzieci w wieku od piątego do dziewiątego roku życia ma nadwagę. W Stanach Zjednoczonych - aż 43 proc. Polska na razie notuje lepsze wyniki niż średnia państw OECD. U nas zbyt dużą masę ciała ma 29,5 proc. dzieci we wskazanej kategorii wiekowej. Niestety to właśnie w Polsce problem z nadwagą u najmłodszych zwiększa się rekordowo szybko. Dziś dotyka on dwukrotnie większej liczby dzieci niż na początku lat 90. XX w. Zdaniem badaczy poważne choroby związane z otyłością już za kilkanaście lat mogą stanowić jeden z głównych powodów zgonów, często w powiązaniu ze schorzeniami kardiologicznymi. Już dziś 56 proc. dorosłych ma nadmierną masę ciała. I wszelkie przewidywania wskazują, że z roku na rok będzie coraz gorzej.

Ludzi nadal zabijają używki. Liczba zgonów wynikających z zatruć narkotykami i lekami opioidowymi wzrosła od 2011 r. o 20 proc. Szczególnie narażone są Estonia, Kanada, Stany Zjednoczone i Szwecja. 18 proc. dorosłych nadal codziennie pali tytoń. Częściej palą mężczyźni. OECD, powołując się na dane Światowej Organizacji Zdrowia, przypomina, że papierosy zabijają rokrocznie ponad 7 mln ludzi, w tym 1,2 mln z nich to bierni palacze, a 65 tys. - dzieci. W ostatnich kilku dekadach to właśnie palenie spowodowało największy ubytek lat życia w zdrowiu w 15 państwach OECD, zaś w kolejnych 16 krajach było na drugim miejscu.

W Polsce pali 22,7 proc. dorosłych. Do tego znacznie wolniej niż w innych państwach odzwyczajamy się od tytoniu. Na przestrzeni dekady odsetek palących w OECD spadł o ponad 4,5 pkt. proc. W Polsce – o 1 pkt. Zdaniem OECD najskuteczniejszą metodą ograniczania spożycia tytoniu jest podnoszenie podatków. W państwach, gdzie ceny papierosów drastycznie wzrosły, istotnie zmniejszyła się liczba palaczy.

Jeszcze groźniejsze jest nadużywanie alkoholu. Uzależnionych jest 4 proc. obywateli państw OECD. W 2016 r. alkohol odpowiadał na świecie za 7 proc. zgonów mężczyzn oraz 2 proc. kobiet. Przyczynia się również do większej liczby wypadków, przemocy, zabójstw i samobójstw. Ogólne spożycie czystego alkoholu w krajach OECD wynosi 8,9 litra na osobę (to ok. 100 butelek wina). Dla porównania w 2007 r. było to 10,2 litra. Najwyższe zużycie notuje się na Litwie, w Austrii, Francji, Czechach i Luksemburgu. Znacznie istotniejsze od ilości wypitego alkoholu jest jednak to, w jaki sposób jest on spożywany i jakiej jest jakości. Na przestrzeni lat, jak się wydaje, sytuacja powoli się poprawia.

OECD zwraca uwagę, że głównym zabójcą nadal są zawały serca, udary, inne choroby krążenia – przekładają się one na jedną trzecią zgonów w całej OECD. Jedna czwarta zgonów to efekt nowotworów. Zdaniem organizacji lepsza prewencja i opieka zdrowotna mogłyby zapobiec niemal 3 mln przedwczesnych śmierci rocznie. Niestety wszystko wskazuje na to, że o ile wiele państw będzie się rozwijać, Polska na tle świata będzie wyglądała coraz gorzej. Autorzy raportu szacują, że w 2030 r. przeciętne wydatki państwa należącego do OECD na zdrowie będą wynosiły 10,2 proc. PKB. W Polsce - wedle szacunków - mają one wynosić 6,7 proc., czyli pozostaniemy w tyle za Meksykiem, Węgrami (po 7 proc.), Słowacją (8 proc.), a nawet Kolumbią (7,5 proc.). Dla porównania wydatki w Niemczech są szacowane na 12,3 proc. PKB, a we Francji – na 13,1 proc.

Zdaniem OECD jednym z największych wyzwań stojących przed kolejnymi pokoleniami będą zmiany klimatyczne. Już w 2016 r. w krajach OECD wskutek zanieczyszczenia powietrza występowało 40 zgonów na 100 tys. osób. Z prognoz autorów opracowania wynika, że zanieczyszczenie powietrza już za kilkanaście, a być może kilkadziesiąt lat będzie powodować od 6 mln do 9 mln przedwczesnych zgonów rocznie. A zwolnienia lekarskie, rachunki medyczne i zmniejszona produkcja rolna z tego powodu będą warte 1 proc. światowej produkcji brutto. Coraz większym zmartwieniem stają się też ekstremalne temperatury – zarówno upał, jak i zimno. To drugie odpowiada obecnie za większą liczbę zgonów i poważnych chorób, choć najprawdopodobniej za kilkanaście lat to się zmieni. Wystarczy przypomnieć, że już w 2003 r. wskutek upalnego lata w samej Europie zanotowano 80 tys. zgonów spowodowanych upałami, a fala gorąca w 2015 r. we Francji zabiła 3 tys. osób. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj